Czujnik deszczu w ogrodzie. Nie musisz pamiętać o podlewaniu bez względu na pogodę

Automatyczne podlewanie nie powinno uruchamiać się podczas deszczu. Czujnik opadów pozwala dostosować pracę systemu nawadniania do rzeczywistych warunków pogodowych, ograniczyć niepotrzebne zużycie wody i zmniejszyć ryzyko przelania roślin. Wyjaśniamy, jak działa czujnik deszczu, czym różnią się modele przewodowe i bezprzewodowe, gdzie zamontować urządzenie oraz jak prawidłowo ustawić próg jego działania.

Czujnik deszczu w ogrodzie. Nie musisz pamiętać o podlewaniu bez względu na pogodę
Onninen Hurtownia instalacyjna: technika instalacyjna i grzewcza, elektrotechnika, energetyka, kable i przewody, oświetlenie, osprzęt mieszkaniowy i biurowy, klimatyzacja, wentylacja, pompy ciepła, fotowoltaika, łazienka i kuchnia, BHP, ochrona p.poż
Dane kontaktowe:
Teolin 18B 92-701 Łódź

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Czego dowiesz się z artykułu?

Jak działa czujnik deszczu w systemie nawadniania?

Czujnik deszczu to urządzenie, które wykrywa opady atmosferyczne i przekazuje odpowiedni sygnał do sterownika systemu nawadniania. Dzięki temu podlewanie może zostać automatycznie wstrzymane, gdy rośliny otrzymują wodę w sposób naturalny.

W najpopularniejszych modelach za wykrywanie opadów odpowiadają higroskopijne dyski wykonane z materiału chłonącego wodę. Pod wpływem deszczu dyski nasiąkają i zwiększają swoją objętość. Powoduje to zmianę położenia styku elektrycznego albo wygenerowanie sygnału blokującego uruchomienie instalacji.

Po ustaniu opadów dyski stopniowo wysychają i odzyskują pierwotny kształt. Gdy osiągną określony poziom suchości, czujnik ponownie zezwala sterownikowi na realizowanie zaprogramowanych cykli podlewania. Cały proces odbywa się automatycznie i nie wymaga ręcznej ingerencji użytkownika.

Oprócz klasycznych konstrukcji z dyskami higroskopijnymi dostępne są czujniki pojemnościowe, rezystancyjne i optyczne. Rozwiązania pojemnościowe rozpoznają zmianę właściwości elektrycznych pod wpływem wilgoci, natomiast urządzenia rezystancyjne reagują na zmianę oporu pomiędzy zwilżonymi elektrodami. Czujniki optyczne wykrywają krople za pomocą wiązki światła i nie wymagają stosowania elementów chłonących wodę.

Modele z dyskami higroskopijnymi dobrze sprawdzają się w ogrodach przydomowych i na działkach, ponieważ są stosunkowo proste, trwałe i łatwe w regulacji. Bardziej zaawansowane technologie stosuje się między innymi w profesjonalnych systemach nawadniania, obiektach sportowych i rozbudowanej automatyce budynkowej.

Coraz częściej czujnik opadów jest częścią większej stacji pogodowej mierzącej również temperaturę, wilgotność powietrza lub natężenie promieniowania słonecznego. Sterownik może dzięki temu uwzględniać więcej danych i precyzyjniej określać rzeczywiste zapotrzebowanie roślin na wodę.

Korzyści z automatycznego wstrzymywania podlewania

Najważniejszym zadaniem czujnika deszczu jest zapobieganie uruchamianiu nawadniania podczas opadów oraz bezpośrednio po nich. System reaguje na warunki w ogrodzie zamiast realizować harmonogram niezależnie od pogody.

Pozwala to ograniczyć zużycie wody, ponieważ instalacja nie wykonuje niepotrzebnych cykli. Skala oszczędności zależy od częstotliwości opadów, rodzaju roślin, ustawień sterownika i sposobu zaprojektowania systemu. Największe korzyści można uzyskać w instalacjach, które wcześniej pracowały wyłącznie według stałego harmonogramu.

Automatyczne wstrzymanie podlewania chroni również rośliny przed przelaniem. Nadmiar wody może prowadzić do niedotlenienia korzeni, sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych i wypłukiwać składniki odżywcze z gleby. Problem dotyczy zwłaszcza podłoży ciężkich i słabo przepuszczalnych, w których wilgoć utrzymuje się przez długi czas.

Ograniczenie zbędnych cykli oznacza także mniejsze obciążenie pomp, elektrozaworów i pozostałych elementów instalacji. System pracuje krócej, co może zmniejszyć zużycie energii oraz spowolnić eksploatacyjne zużywanie podzespołów.

Dużą zaletą jest wygoda. Użytkownik nie musi stale śledzić prognozy pogody ani ręcznie wyłączać podlewania przed zapowiadanym deszczem. Prawidłowo skonfigurowany czujnik sam blokuje i odblokowuje instalację.

Nowoczesny czujnik deszczu jest zazwyczaj łatwy w obsłudze i nie wymaga specjalistycznej konserwacji. Konstrukcja urządzenia jest przystosowana do pracy na zewnątrz, ale jego stan warto okresowo kontrolować. Należy usuwać zabrudzenia, sprawdzać mocowanie, przewody oraz baterie, jeśli model jest zasilany bezprzewodowo.

Czujnik przewodowy czy bezprzewodowy?

Na rynku dostępne są dwa podstawowe rodzaje czujników deszczu: przewodowe i bezprzewodowe. Wybór zależy przede wszystkim od lokalizacji sterownika, wielkości ogrodu, możliwości wykonania okablowania oraz kompatybilności poszczególnych urządzeń.

Przewodowy czujnik deszczu jest połączony bezpośrednio ze sterownikiem. Zapewnia stabilną komunikację, nie wymaga wymiany baterii i nie jest narażony na problemy z zasięgiem radiowym. Może być dobrym rozwiązaniem podczas budowy nowego systemu, gdy trasę kabla da się zaplanować jeszcze przed wykonaniem nawierzchni i zagospodarowaniem ogrodu.

Przewód powinien być zabezpieczony przed wilgocią, promieniowaniem UV, uszkodzeniami mechanicznymi i działaniem zwierząt. W zależności od miejsca montażu można poprowadzić go w rurze osłonowej, peszlu lub odpowiednio zabezpieczonym kanale.

Montaż przewodowego urządzenia bywa trudniejszy w istniejącym już ogrodzie. Problem może pojawić się wtedy, gdy pomiędzy czujnikiem a sterownikiem znajduje się podjazd, taras, nawierzchnia z kostki albo inna przeszkoda uniemożliwiająca łatwe poprowadzenie kabla.

W takich warunkach praktyczniejszy może być bezprzewodowy czujnik deszczu. Urządzenie składa się zazwyczaj z nadajnika montowanego na zewnątrz oraz odbiornika umieszczanego w pobliżu sterownika. Nadajnik informuje odbiornik o wykryciu opadu, a następnie o wyschnięciu elementu pomiarowego.

Model bezprzewodowy daje większą swobodę wyboru miejsca montażu, ale wymaga sprawdzenia zasięgu. Grube ściany, metalowe elementy, duża odległość i niektóre przeszkody terenowe mogą osłabiać sygnał. Trzeba również kontrolować stan baterii albo sprawność panelu solarnego, jeżeli urządzenie korzysta z takiego źródła zasilania.

Przed zakupem należy sprawdzić, czy czujnik współpracuje z posiadanym sterownikiem. Sam fakt, że oba urządzenia są bezprzewodowe, nie oznacza jeszcze, że wykorzystują ten sam protokół komunikacyjny.

Dostępne są także modele z Wi-Fi, Bluetooth lub innym standardem komunikacji wykorzystywanym w systemach inteligentnego domu. Mogą one przekazywać dane do aplikacji, umożliwiać zdalną zmianę ustawień oraz prezentować historię pracy urządzenia. Funkcje te są przydatne, ale wymagają zgodności z wybraną platformą automatyki.

Gdzie najlepiej zamontować czujnik deszczu?

Czujnik powinien znajdować się w miejscu, do którego swobodnie docierają naturalne opady. Nie może być zasłonięty przez dach, okap, balkon, gęste gałęzie ani inne elementy ograniczające dopływ deszczu.

Jednocześnie urządzenia nie należy montować tam, gdzie spływa woda z rynny, dachu lub innej powierzchni. Skoncentrowany strumień mógłby zwilżyć czujnik znacznie mocniej niż rzeczywisty opad w ogrodzie i zbyt długo blokować podlewanie.

Dobrym miejscem może być odsłonięty fragment ogrodzenia, ściana z odpowiednio wysuniętym uchwytem, krawędź konstrukcji budynku albo specjalny słupek montażowy. Czujnik powinien odbierać opady podobne do tych, które trafiają na podlewaną powierzchnię.

Nie należy instalować go w bezpośrednim zasięgu zraszaczy. Woda z instalacji mogłaby aktywować urządzenie podczas podlewania i doprowadzić do przypadkowego przerwania cyklu. Trzeba także unikać miejsc narażonych na częste zachlapanie, na przykład przy podjeździe lub intensywnie użytkowanym ciągu komunikacyjnym.

Czujniki montuje się zazwyczaj na takiej wysokości, aby były zabezpieczone przed przypadkowym uszkodzeniem, ale nadal dostępne podczas przeglądu, czyszczenia lub wymiany baterii. W wielu ogrodach sprawdza się wysokość około 1,5–3 m nad poziomem gruntu, o ile jest zgodna z zaleceniami producenta.

Znaczenie ma również ustawienie urządzenia. Czujnik musi zostać zamocowany w pozycji wskazanej w instrukcji, aby woda mogła prawidłowo docierać do elementu pomiarowego, a później swobodnie odparowywać. Niewłaściwy kąt może powodować zbyt szybką reakcję, przedłużone blokowanie systemu albo brak reakcji na opad.

W przypadku urządzenia bezprzewodowego przed ostatecznym przykręceniem uchwytu warto sprawdzić komunikację z odbiornikiem. Test należy przeprowadzić przy zamkniętych drzwiach, bramach i innych elementach, które mogą występować pomiędzy nadajnikiem a sterownikiem podczas codziennego użytkowania.

Jak czujnik wpływa na podlewanie po opadach?

W normalnych warunkach sterownik uruchamia kolejne sekcje instalacji zgodnie z zapisanym harmonogramem. Otwiera elektrozawory, uruchamia pompę i zasila zraszacze albo linie kroplujące.

Po rozpoczęciu deszczu element pomiarowy stopniowo nasiąka. Gdy opad osiągnie ustawioną wartość, czujnik przesyła do sterownika sygnał blokujący. Zaplanowany cykl nie rozpoczyna się albo zostaje pominięty zgodnie ze sposobem działania danego systemu.

Instalacja pozostaje wyłączona do momentu, w którym czujnik odpowiednio przeschnie. Czas blokady nie jest zawsze taki sam. Zależy od intensywności i długości opadu, ustawień urządzenia, temperatury, nasłonecznienia, wilgotności powietrza i siły wiatru.

Podczas ciepłej, suchej i wietrznej pogody element pomiarowy może wyschnąć stosunkowo szybko. W chłodnym i wilgotnym otoczeniu proces potrwa dłużej. Takie zachowanie ma odwzorowywać tempo wysychania podłoża, choć czujnik deszczu nie mierzy bezpośrednio wilgotności gleby.

Dobrze skonfigurowane urządzenie powinno blokować podlewanie wtedy, gdy opad dostarczył roślinom wystarczającą ilość wody. Po wyschnięciu czujnika system automatycznie powraca do normalnej pracy. Użytkownik nie musi ręcznie włączać sterownika ani ponownie ustawiać harmonogramu.

Niektóre sterowniki oferują funkcję pomijania czujnika, określaną jako "sensor bypass" lub "manual override". Pozwala ona tymczasowo uruchomić nawadnianie niezależnie od sygnału urządzenia. Może być potrzebna między innymi po posadzeniu nowych roślin, które wymagają punktowego i intensywnego podlania.

Funkcję tę należy stosować świadomie. Pozostawienie trybu pomijania na stałe sprawi, że czujnik przestanie chronić instalację przed zbędnym podlewaniem podczas deszczu.

Jak ustawić próg opadów i czas blokady?

Regulacja czułości pozwala określić, po jakiej ilości deszczu czujnik ma zatrzymać nawadnianie. W zależności od modelu ustawienie może być wykonywane mechanicznie, za pomocą pokrętła, przełącznika, sterownika lub aplikacji mobilnej.

W wielu urządzeniach dostępne są progi odpowiadające opadom od kilku do kilkudziesięciu milimetrów. Dokładny zakres zależy od konstrukcji i producenta. Im niższa wartość, tym szybciej nawet stosunkowo niewielki deszcz spowoduje zablokowanie systemu.

Nie istnieje jedno ustawienie odpowiednie dla każdego ogrodu. Próg trzeba dopasować do rodzaju gleby, głębokości systemu korzeniowego, zapotrzebowania roślin oraz wydajności instalacji nawadniającej.

Gleba piaszczysta szybko przepuszcza wodę i stosunkowo szybko wysycha. W takim podłożu zbyt czułe ustawienie może spowodować pomijanie podlewania po krótkim deszczu, który nie nawodnił głębszych warstw gruntu.

Gleba gliniasta magazynuje wilgoć znacznie dłużej. Niższy próg może więc skuteczniej chronić rośliny przed nadmiarem wody. Ustawienie powinno uwzględniać także ukształtowanie terenu oraz miejsca, w których woda ma tendencję do gromadzenia się.

Trawnik ma inne potrzeby niż warzywnik, rabaty bylinowe czy dobrze ukorzenione drzewa i krzewy. Dla trawnika punktem wyjścia może być próg około 6–10 mm opadu. W przypadku roślin wrażliwych na przelanie warto rozważyć niższą wartość, natomiast przy drzewach i krzewach płytki deszcz nie zawsze wystarcza do nawodnienia głębszej strefy korzeniowej.

Pierwsze ustawienie należy traktować jako wartość orientacyjną. Po kilku opadach warto sprawdzić wilgotność gleby i obserwować kondycję roślin. Jeżeli system zbyt długo pozostaje wyłączony, próg lub czas wysychania trzeba skorygować. Gdy podlewanie uruchamia się mimo wyraźnie mokrego podłoża, potrzebna może być większa czułość.

W bardziej rozbudowanym systemie czujnik deszczu można uzupełnić czujnikiem wilgotności gleby. Pierwszy reaguje na opad, natomiast drugi pozwala ocenić warunki bezpośrednio w podłożu. Połączenie obu urządzeń może zapewnić dokładniejszą kontrolę niż stosowanie samego harmonogramu czasowego.

Jak zintegrować czujnik desczi z inteligentnym domem i automatyką ogrodową?

Czujnik deszczu może współpracować nie tylko ze sterownikiem nawadniania. W zależności od rodzaju urządzenia i zastosowanego systemu dane o opadach mogą być wykorzystywane przez rolety, markizy, okna dachowe lub inne elementy automatyki.

Modele z łącznością Wi-Fi, Bluetooth, Z-Wave albo innym obsługiwanym protokołem mogą przekazywać informacje do centrali inteligentnego domu. Użytkownik może otrzymywać powiadomienia o rozpoczęciu opadów, sprawdzać stan czujnika w aplikacji i zdalnie zmieniać wybrane ustawienia.

Przed zakupem urządzenia trzeba zweryfikować jego rzeczywistą zgodność z używaną platformą. Informacja o łączności Wi-Fi nie oznacza automatycznie pełnej integracji z Apple HomeKit, Google Home, Amazon Alexa ani dowolnym sterownikiem ogrodowym. Niekiedy niezbędna jest dodatkowa bramka, moduł albo aplikacja producenta.

Dane z czujnika mogą zostać wykorzystane do zwinięcia markizy lub zamknięcia okna dachowego po rozpoczęciu opadów. Jeżeli system ma reagować również na silne podmuchy, konieczny jest osobny czujnik wiatru albo wielofunkcyjna stacja pogodowa.

Przydatnym rozszerzeniem instalacji jest czujnik mrozu. Po spadku temperatury poniżej ustawionej wartości może on zablokować nawadnianie i ograniczyć ryzyko zamarznięcia wody w przewodach, elektrozaworach lub zraszaczach.

Procedurę opróżniania systemu, określaną jako "blowout", należy wykonywać zgodnie z instrukcją producenta i wymaganiami konkretnej instalacji. Sam czujnik temperatury nie przeprowadzi jej automatycznie, jeżeli system nie został wyposażony w odpowiednie zawory, sterowanie i zabezpieczenia.

Rozbudowana automatyka może uwzględniać opady, temperaturę, wilgotność powietrza, nasłonecznienie oraz dane pogodowe. Nie oznacza to jednak, że najbardziej zaawansowane rozwiązanie będzie najlepsze w każdym ogrodzie. W prostych instalacjach sprawdzony czujnik z dyskami higroskopijnymi może zapewnić wszystkie potrzebne funkcje.

Czujnik deszczu jako element inteligentnego nawadniania

Standardowy sterownik podlewania wykonuje program ustawiony przez użytkownika. Jeżeli zaplanowano uruchomienie zraszaczy o godzinie 6:00, system może rozpocząć pracę nawet wtedy, gdy od kilku godzin pada deszcz.

W takiej sytuacji elektrozawory otwierają się, pompa zaczyna pracować, a dodatkowa woda trafia na już wilgotne podłoże. Prowadzi to do niepotrzebnego zużycia wody i energii, a w przypadku intensywnych opadów zwiększa ryzyko przelania roślin.

Czujnik deszczu zmienia sposób działania instalacji. Nie zastępuje sterownika, lecz dostarcza mu informacji o wystąpieniu opadów. Po przekroczeniu ustawionego progu blokuje możliwość uruchomienia podlewania, nawet gdy z harmonogramu wynika, że powinien rozpocząć się kolejny cykl.

Urządzenie może być połączone ze sterownikiem za pomocą przewodu albo sygnału radiowego. W wielu instalacjach działa jako element przerywający obwód odpowiedzialny za sterowanie elektrozaworami. Kiedy czujnik wyschnie, połączenie zostaje przywrócone, a system wraca do standardowego programu.

Instalacja bez czujnika wymaga ręcznego korygowania harmonogramu i nie reaguje na nagłe zmiany pogody. System wyposażony w czujnik może natomiast samodzielnie wstrzymywać podlewanie i uruchamiać je ponownie po ustaniu opadów.

Czujnik deszczu jest szczególnie przydatny w ogrodach, które pozostają bez nadzoru przez dłuższy czas. Pozwala ograniczyć sytuacje, w których automatyka działa zgodnie z programem, ale niezgodnie z rzeczywistymi potrzebami roślin.

Jak zamontować czujnik deszczu?

Przed rozpoczęciem pracy należy upewnić się, że wybrane urządzenie jest kompatybilne ze sterownikiem. Trzeba również przeczytać instrukcję obu produktów, ponieważ sposób podłączenia i oznaczenia zacisków mogą się różnić.

Do montażu najczęściej potrzebne są śrubokręt, wiertarka, odpowiednie kołki, elementy mocujące oraz przewód, jeśli nie znajduje się w zestawie. Przed podłączeniem instalacji elektrycznej należy odłączyć zasilanie sterownika zgodnie z zaleceniami producenta.

Montaż czujnika przewodowego rozpoczyna się od wybrania odsłoniętego miejsca, do którego docierają naturalne opady. Po przymocowaniu uchwytu należy poprowadzić kabel do sterownika, zabezpieczając go przed wilgocią i uszkodzeniami.

Przewód podłącza się do zacisków przeznaczonych dla czujnika. W wielu sterownikach są one oznaczone jako "SEN" lub "RAIN SENSOR", ale zawsze należy sprawdzić schemat konkretnego modelu. Czasami przed podłączeniem trzeba usunąć fabryczną zworkę zamykającą obwód czujnika.

Następnie ustawia się początkową czułość urządzenia i uruchamia test. Reakcję można sprawdzić zgodnie z instrukcją producenta, na przykład zwilżając element pomiarowy albo korzystając z przycisku testowego. Sterownik powinien rozpoznać sygnał i zablokować podlewanie.

W przypadku modelu bezprzewodowego odbiornik instaluje się w pobliżu sterownika i podłącza do właściwych zacisków. Nadajnik należy wyposażyć w baterię, a następnie sparować z odbiornikiem zgodnie z instrukcją.

Przed ostatecznym zamocowaniem nadajnika trzeba sprawdzić zasięg. Test powinien obejmować zarówno sygnał blokujący, jak i informację o powrocie urządzenia do normalnego stanu.

Po zakończeniu montażu warto uruchomić wszystkie sekcje nawadniania i zweryfikować, czy czujnik prawidłowo zatrzymuje oraz ponownie zezwala na pracę instalacji. Przez pierwsze tygodnie należy obserwować reakcję systemu po rzeczywistych opadach i w razie potrzeby skorygować próg działania.

Czujnik wymaga również okresowej kontroli. W modelach bezprzewodowych należy sprawdzać baterię, a we wszystkich urządzeniach usuwać liście, kurz, pajęczyny i inne zanieczyszczenia mogące utrudniać dostęp wody lub wysychanie elementu pomiarowego.

Dobór czujnika deszczu w hurtowni Onninen

W hurtowni Onninen dostępne są czujniki deszczu przeznaczone do prostych instalacji ogrodowych oraz bardziej rozbudowanych systemów automatyki. Oferta obejmuje modele przewodowe i bezprzewodowe, a także urządzenia wyposażone w regulację czułości lub funkcje komunikacji z innymi elementami instalacji.

W asortymencie znajdują się rozwiązania producentów i oficjalnych dystrybutorów, w tym urządzenia marek F&F oraz Kontakt-Simon S.A. Przed zakupem warto zwrócić uwagę nie tylko na sposób komunikacji, lecz także na parametry sterownika, wymagane zasilanie, dostępny zasięg i sposób regulowania progu opadów.

Do nowej instalacji, w której można bez problemu wykonać trasę kablową, odpowiedni może być prosty czujnik przewodowy. W gotowym ogrodzie, gdzie poprowadzenie przewodu wymagałoby rozbierania nawierzchni, wygodniejszy będzie zazwyczaj model bezprzewodowy.

Przy rozbudowanej automatyce trzeba sprawdzić obsługiwany protokół, dostępność bramki komunikacyjnej i możliwość współpracy z aplikacją. Warto również ustalić, czy wszystkie funkcje działają lokalnie, czy wymagają dostępu do internetu albo usługi chmurowej producenta.

Specjaliści Onninen mogą pomóc dobrać czujnik do posiadanego lub planowanego systemu nawadniania. Przy wyborze należy uwzględnić powierzchnię ogrodu, typ sterownika, rozmieszczenie instalacji, budżet oraz oczekiwany poziom automatyzacji.

Odpowiednio dobrany i skonfigurowany czujnik deszczu usprawnia pracę systemu, ogranicza niepotrzebne podlewanie i zmniejsza ryzyko dostarczania roślinom zbyt dużej ilości wody. Jest to niewielki element instalacji, który może wyraźnie poprawić sposób zarządzania ogrodem.

źródło i zdjęcia: Onninen

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Autor
Aleksander Rembisz
Aleksander Rembisz
Ciągły kontakt z ludźmi to dla mnie prawdziwa przyjemność i naturalne środowisko pracy. Może właśnie dlatego w redakcji czuję się niczym ryba w wodzie. Moja przygoda z pracą w wydawnictwie i budowlaną prasą branżową zaczęła się całkiem niewinnie - ponad 20 lat temu - jeszcze na studiach. I tak oto inżynier budowlany został redaktorem. Początkowo zakres moich obowiązków obejmował przygotowanie do druku wydań branżowych, ale wraz z rozwojem mediów musiałem siłą rzeczy przebranżowić się na copywritera, moderatora forum branżowego i administratora profili redakcyjnych na platformach SM. Znajdziecie mnie na Facebook - Budomisja Złote Porady Budowlańców, Linkedin - Grupa Budujemy Dom, forum.budujemydom.pl, oraz ślad po mnie na portalach budujemydom.pl i budownictwob2b.pl.