5 serii drzwi wejściowych bez zadaszenia, które są gotowe na każdą pogodę
5 serii drzwi wejściowych bez zadaszenia, które są gotowe na każdą pogodę
Drzwi zewnętrzne NOVA (fot. Wiśniowski)
Nowoczesne projekty domów często rezygnują z głębokich wnęk i rozbudowanych daszków nad wejściem. Wygląda to lekko i minimalistycznie, ale stawia drzwi w najtrudniejszej roli: mają być "pierwszą linią kontaktu" z deszczem, śniegiem, wiatrem i słońcem. Właśnie dlatego coraz większą wagę ma wybór drzwi, które nie wymagają zadaszenia i nie tracą przy tym gwarancji producenta - pod warunkiem, że cały układ wejścia zostanie wykonany fachowo.
Artykuł promocyjny
Data publikacji: 2026-02-06
Data aktualizacji: 2026-02-06
W ofercie WIŚNIOWSKI jest kilka serii, które zaprojektowano z myślą o bezpośredniej ekspozycji na warunki atmosferyczne: PIRUE, CREO, NOVA, NOBE i NEXIO. Różnią się ceną, materiałami i wyposażeniem, ale łączy je założenie, że drzwi mają zachować parametry, wygląd i szczelność nawet wtedy, gdy nad głową nie ma żadnej osłony.
Dlaczego wejście bez zadaszenia bywa problemem?
Brak daszka oznacza, że na skrzydło i próg regularnie trafia woda opadowa, a wiatr potrafi "dociskać" deszcz do newralgicznych miejsc. Do tego dochodzi pył, kurz, osady i zacieki, które na płaskich powierzchniach widać szybciej niż pod osłoną. Zimą istotne jest też ryzyko oblodzenia przy progu oraz praca materiałów przy dużych różnicach temperatur. Latem z kolei dochodzi silne nasłonecznienie - szczególnie na elewacji południowej - które może rozgrzewać ciemne powierzchnie i powodować odkształcenia w gorzej zaprojektowanych konstrukcjach.
W praktyce inwestor szuka więc nie tylko "ładnych drzwi", ale kompletu cech: szczelności, stabilności termicznej, odporności na UV i sensownej konserwacji, a także komfortu użytkowania, gdy trzeba wejść szybko podczas ulewy.
W przypadku serii WIŚNIOWSKI przeznaczonych do montażu bez zadaszenia kluczowe są dwie warstwy ochrony. Pierwsza to sama konstrukcja: dopracowane uszczelnienia, rozwiązania progowe, odporność na wiatr i wodę oraz parametry termoizolacyjne, które utrzymują komfort w przedsionku i ograniczają straty ciepła. Druga warstwa to odporność materiałów na pogodę: deszcz, śnieg, promieniowanie UV i skrajne temperatury, które w dłuższym czasie weryfikują jakość lakieru, stabilność skrzydła oraz trwałość detali.
Warto przy tym rozróżnić dwie rzeczy, które na budowie często wrzuca się do jednego worka. Szczelność drzwi jako produktu potwierdzają klasy wodoszczelności (w zależności od serii są to m.in. 6A, 4A, 3A czy 2A). Natomiast szczelność połączenia ościeżnicy z murem zależy od montażu. Przy wejściu bez zadaszenia ten temat jest kluczowy, bo nawet najlepsze drzwi nie obronią błędów na styku z przegrodą. Dlatego w praktyce (i w realiach gwarancji na szczelność) istotne bywa, aby montaż wykonała doświadczona ekipa, najlepiej w standardzie warstwowym: profesjonalny, trójwarstwowy montaż z właściwym uszczelnieniem, szczególnie w okolicy progu - to właśnie tam najłatwiej o przewiewy, podciekanie i przemarzanie.
Drzwi zewnętrzne NOVA (fot. Wiśniowski)
Technologia zamiast nerwowego szukania kluczy
Brak zadaszenia ma jedną oczywistą wadę, której nie da się "zagadać": gdy pada, wejście powinno trwać możliwie krótko. I tutaj wchodzi przewaga drzwi z wyższych serii, które można doposażyć w systemy przyspieszające otwieranie. Zamiast szukać kluczy w kieszeni lub torebce, można skrócić całą operację do jednego gestu - czytnika linii papilarnych, klawiatury kodowej, RFID albo sterowania smartfonem. W praktyce oznacza to mniej czasu spędzonego na mokrej wycieraczce i mniejsze ryzyko, że krople deszczu "wlecą" do środka przy długim manewrowaniu kluczem.
W seriach PIRUE, CREO i NOVA dostępne są rozwiązania typu keyless oraz integracja z aplikacją WIŚNIOWSKI Connected, co pozwala sterować drzwiami, sprawdzać status i nadawać dostęp domownikom. Bardzo praktyczne są też zamki automatyczne lub sterowane elektrycznie - szczególnie wtedy, gdy drzwi mają być wygodne "na co dzień", a nie tylko efektowne w katalogu. Bonusem jest scenariusz z kurierem: jeśli system jest częścią inteligentnego domu, można zdalnie zareagować bez wychodzenia na deszcz. W tym kontekście warto podkreślić rzecz ważną dla wejść bez daszka: jeśli czytnik lub elektronika są fabrycznie przewidziane do montażu w drzwiach przeznaczonych na zewnątrz, ich praca zakładana jest w warunkach ekspozycji na pogodę, więc nie powinny wymagać "dorabiania osłon" przy normalnym użytkowaniu.
Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć różnice między seriami. W modelach ekonomicznych (NOBE i NEXIO) nacisk kładzie się na relację ceny do jakości oraz solidne rozwiązania mechaniczne. To świetny wybór do wielu domów, ale w deszczu tradycyjne otwieranie kluczem może być po prostu mniej komfortowe. Drzwi poradzą sobie z pogodą, natomiast użytkownik musi pogodzić się z tym, że bez zadaszenia wejście bywa "szybsze albo bardziej mokre" - technologia potrafi ograniczyć ten dyskomfort, lecz nie zawsze jest dostępna w każdej serii.
Drzwi zewnętrzne NOVA (fot. Wiśniowski)
Jak uniknąć kłopotów na mocno nasłonecznionej elewacji?
Przy wejściu bez zadaszenia nie liczy się wyłącznie parametr "na papierze". Ogromne znaczenie ma też wykończenie, a konkretnie kolor i stabilność skrzydła w wysokich temperaturach. Ciemne odcienie - czernie, antracyty, grafity - są modne, ale na południowej ścianie mocno się nagrzewają. Dlatego przy wyborze warto patrzeć nie tylko na paletę barw (np. RAL, dekory drewnopodobne czy kolekcje strukturalne), ale też na to, czy dany model jest zaprojektowany do pracy w ekstremach. Dobrym przykładem jest CREO z najwyższą, 3. klasą klimatyczną, która potwierdza odporność na odkształcenia w skrajnych temperaturach, a dodatkowe rozwiązania konstrukcyjne ograniczają ryzyko "efektu bimetalu", czyli wyginania się skrzydła pod wpływem różnic temperatur.
Jednocześnie warto powiedzieć wprost: nawet jeśli konstrukcja nie traci szczelności i nie odkształca się, ciemne drzwi oraz metalowe pochwyty będą się nagrzewały, bo tak działa fizyka materiałów. To nie jest wada produktu, tylko realny warunek użytkowania. W praktyce pomaga świadomy dobór koloru i faktury, a także rozsądne podejście do detali na elewacji południowej: jeśli dom ma duże przeszklenia od frontu i pełne słońce, seria o wyższej klasie klimatycznej daje większy spokój na lata.
Jak ograniczyć zacieki i osady?
Bez zadaszenia częściej widać ślady po deszczu, kurz i pyłki. Dlatego w drzwiach premium ogromnym plusem są konstrukcje, które eliminują "zakamarki" - wystające ramki, przetłoczenia i miejsca, gdzie woda lub brud mogą się zatrzymać. W PIRUE i CREO liczy się efekt dużej, gładkiej płaszczyzny: skrzydło wygląda jak monolit, a mycie sprowadza się do przetarcia płaskiej powierzchni, z której woda swobodnie spływa. W praktyce bardzo dobrze sprawdzają się też projekty bez zbędnych zdobień - przy wejściu na odkrytej elewacji to nie tylko estetyka, ale też zwykła wygoda.
Ciekawym rozwiązaniem "praktycznym w detalu" jest NOVA w wariantach z wpuszczanymi elementami, na przykład z antabą wpuszczaną w skrzydło. Taki detal oznacza mniej miejsc, gdzie zbiera się brud i woda opadowa. W kontekście wykończenia ważne są też powłoki ochronne i faktury lakieru - strukturalne wykończenia potrafią lepiej maskować drobne ślady niż idealnie gładkie powierzchnie o wysokim połysku, na których widać każdą kroplę.