Tajemniczy kod na kominie. Czy wiesz, jak te parametry wpływają na Twoje bezpieczeństwo i wypłatę z polisy?

Wielu inwestorów traktuje odbiór kominiarski i normy budowlane wyłącznie jako formalność. Tymczasem ciąg liter i cyfr umieszczony na tabliczce znamionowej przewodu spalinowego decyduje o bezpieczeństwie mieszkańców i sprawnym odprowadzaniu spalin. Niewłaściwe dobranie tych parametrów lub ich zlekceważenie może prowadzić do zagrożeń, których domownicy często nie są w stanie wyczuć własnymi zmysłami.

Tajemniczy kod na kominie. Czy wiesz, jak te parametry wpływają na Twoje bezpieczeństwo i wypłatę z polisy?
Komin-Flex Stalowe systemy kominowe
Dane kontaktowe:
533 189 050
Górnośląska 1 43-200 Pszczyna

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Tajemniczy kod na kominie z normy PN-EN 1443

Na certyfikowanym przewodzie kominowym producent umieszcza oznaczenie będące kodem identyfikacyjnym. Zasady jego zapisu określa podstawowa norma klasyfikacyjna PN-EN 1443 oraz powiązane normy wyrobów, w tym PN-EN 1856-1 i PN-EN 1856-2 dla kominów stalowych i łączników, a także PN-EN 13063 dla systemów ceramicznych.

Sam znak CE oraz deklaracja właściwości użytkowych nie stanowią potwierdzenia, że dany przewód pasuje do każdego urządzenia grzewczego. Potwierdzają one jedynie spełnienie wymagań w zadeklarowanym zakresie roboczym, dlatego montaż przewodu niedopasowanego do kotła stwarza bezpośrednie zagrożenie techniczne.

W kodzie identyfikacyjnym znajduje się klasa temperatury, określana przykładowo symbolami T200, T400 lub T600, która wyznacza dopuszczalne warunki termiczne pracy systemu grzewczego.

Kolejnym elementem jest klasa ciśnienia, różnicująca kominy na pracujące w podciśnieniu, oznaczone jako N1 lub N2, oraz przewody nadciśnieniowe P1 lub P2.

Zastosowanie nieodpowiedniej klasy ciśnienia przy kotle wyposażonym w wentylator może skutkować wtłoczeniem spalin do wnętrza domu.

Następne oznaczenie określa odporność na działanie kondensatu, gdzie litera D sygnalizuje pracę w warunkach suchych, a litera W potwierdza odporność na spaliny mokre.

Trwałość przewodu w kontakcie z agresywnymi substancjami chemicznymi definiuje klasa odporności korozyjnej oznaczana symbolami V1, V2 lub V3. Kluczowe znaczenie ma końcowa sekwencja kodu, określająca odporność na pożar sadzy oraz deklarowaną odległość od materiałów palnych.

Litera G oznacza przewód odporny na pożar sadzy, natomiast litera O wskazuje element nieodporny. Umieszczona obok liczba, jak w oznaczeniu G50, określa wymóg zachowania bezpiecznego odstępu od elementów palnych. Zastosowanie wyrobu nieodpornego na pożar sadzy przy kotle na paliwo stałe lub kominku stwarza poważne ryzyko awarii.

Niewidzialna trucizna w szczelnej bryle budynku?

Nowoczesne budownictwo jednorodzinne charakteryzuje się wysoką szczelnością przegród zewnętrznych, która ogranicza niekontrolowany dopływ powietrza z otoczenia.

W takich warunkach każda nieszczelność przewodu odprowadzającego produkty spalania staje się bezpośrednim zagrożeniem. Tlenek węgla powstaje podczas procesu niepełnego spalania paliwa przy niedostatku tlenu, a jego obecność jest szczególnie podstępna, ponieważ gaz ten może przedostawać się przez mikropęknięcia przewodu do sypialni lub na poddasze bez widocznego zadymienia.

Kondensat spływający po ściankach przewodu wykazuje właściwości żrące, przez co z czasem niszczy zaprawę murarską oraz ścianki nieodpowiednio dobranego wkładu kominowego, prowadząc do stopniowej utraty szczelności. Eksperci firmy Komin-Flex jednoznacznie wyjaśniają to zjawisko:

„Brak zapachu nie oznacza bezpieczeństwa. Charakterystyczny zapach dymu może ostrzegać przed awarią, ale jego brak nie wyklucza obecności tlenku węgla.”

Czad pozostaje niewyczuwalny i bezwonny, dlatego bez sprawnych urządzeń detekcyjnych i w pełni szczelnego komina jego obecność w domu bywa niezauważalna dla mieszkańców.

Zjawisko pirolizy, czyli pożar odłożony w czasie

Zignorowanie deklarowanej przez producenta odległości komina od elementów palnych wywołuje powolne zmiany w strukturze dachu. Krokwie, łaty oraz drewniane belki stropowe znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie nagrzewającego się komina mogą ulec zapaleniu po wielu latach wskutek zjawiska pirolizy drewna poddanego długotrwałemu działaniu podwyższonej temperatury. Zjawisko to rozwija się bez widocznych oznak zewnętrznych i nie wymaga bezpośredniego kontaktu z płomieniem.

Długotrwałe nagrzewanie elementów więźby dachowej prowadzi do zmiany ich właściwości, na co zwracają uwagę specjaliści Komin-Flex:

„Drewno poddawane przez długi czas działaniu podwyższonej temperatury może stopniowo zmieniać swoje właściwości. Dlatego brak pożaru w pierwszych sezonach nie potwierdza automatycznie prawidłowości wykonania przejścia.”

Z tego względu bezawaryjna praca komina w początkowych sezonach grzewczych nie jest dowodem na zachowanie poprawnych odstępów montażowych.

Poważnym zagrożeniem pozostaje również pożar sadzy nagromadzonej w przewodzie kominowym. Temperatura takiego zjawiska przekracza tysiąc stopni Celsjusza, a powstały ogień może uszkodzić przewód i rozprzestrzenić się na konstrukcję budynku.

Rozgrzanego komina nie wolno gasić wodą, gdyż gwałtowny skok ciśnienia pary prowadzi do pęknięcia ścianek szachtu. Bezpieczną eksploatację w trudnych warunkach zapewnia jedynie system o potwierdzonej klasie odporności G.

Walka o tlen między kominem a rekuperacją

Właściwe odprowadzanie spalin w układzie grawitacyjnym wymaga stabilnych warunków przepływowych, które weryfikuje się za pomocą obliczeń opartych na normie PN-EN 13384.

Komin do wytworzenia ciągu potrzebuje stałego dopływu świeżego powietrza. W energooszczędnych domach powszechnie stosuje się jednak wentylację mechaniczną z rekuperacją oraz wydajne okapy kuchenne, co może prowadzić do konfliktu instalacyjnego.

Gdy urządzenia wentylacyjne usuwają z budynku powietrze bez zrównoważonego nawiewu, w szczelnych wnętrzach powstaje podciśnienie. Może ono przełamać naturalny ciąg grawitacyjny i wywołać niebezpieczne cofanie się spalin do wnętrza pomieszczeń mieszkalnych. Równie szkodliwe okazuje się celowe zaklejanie kratek wentylacyjnych w celu ograniczenia napływu chłodu, co odcina kocioł od tlenu i wywołuje niepełne spalanie opału.

Weryfikacja parametrów instalacji po wystąpieniu szkody

W razie wystąpienia pożaru sadzy lub zapalenia elementów konstrukcyjnych budynku rzeczoznawcy ubezpieczeniowi dokładnie weryfikują okoliczności zdarzenia.

Sprawdzeniu podlega dokumentacja techniczna wyrobów, regularność okresowych przeglądów kominiarskich oraz zgodność wykonania przewodu z projektem budowlanym i Warunkami Technicznymi.

Podstawą oceny technicznej jest zachowanie odległości od materiałów palnych określonych na tabliczce znamionowej zgodnie z normą PN-EN 1443.

Zastosowanie przewodu o klasie O zamiast klasy G przy urządzeniu na paliwo stałe bądź niezachowanie wymaganego odstępu od drewnianej więźby dachowej jest kwalifikowane jako naruszenie przepisów budowlanych i wytycznych producenta.

Ustalenie takich uchybień w protokole powypadkowym staje się dla ubezpieczyciela bezpośrednim powodem odmowy wypłaty odszkodowania z polisy majątkowej.

źródło i zdjęcia: Komin-Flex

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Autor
Aleksander Rembisz
Aleksander Rembisz
Ciągły kontakt z ludźmi to dla mnie prawdziwa przyjemność i naturalne środowisko pracy. Może właśnie dlatego w redakcji czuję się niczym ryba w wodzie. Moja przygoda z pracą w wydawnictwie i budowlaną prasą branżową zaczęła się całkiem niewinnie - ponad 20 lat temu - jeszcze na studiach. I tak oto inżynier budowlany został redaktorem. Początkowo zakres moich obowiązków obejmował przygotowanie do druku wydań branżowych, ale wraz z rozwojem mediów musiałem siłą rzeczy przebranżowić się na copywritera, moderatora forum branżowego i administratora profili redakcyjnych na platformach SM. Znajdziecie mnie na Facebook - Budomisja Złote Porady Budowlańców, Linkedin - Grupa Budujemy Dom, forum.budujemydom.pl, oraz ślad po mnie na portalach budujemydom.pl i budownictwob2b.pl.