Jaki rozstaw łat pod blachodachówkę?

Rozstaw łat pod blachodachówkę wynosi zwykle 30–40 cm, a w wielu systemach modułowych około 350 mm. Ten popularny wymiar nie jest jednak uniwersalny – zawsze decydują zalecenia producenta konkretnego pokrycia.

Jaki rozstaw łat pod blachodachówkę?
Budmat Dachy modułowe, pokrycia dachowe
Dane kontaktowe:
502 197 197
Otolińska 25 09-407 Płock

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Prawidłowo wykonany ruszt z łat i kontrłat stabilnie podtrzymuje pokrycie, przenosi obciążenia na konstrukcję dachu i tworzy warunki do wentylowania połaci. Błędy na tym etapie mogą utrudnić montaż, powodować odkształcenia blachy, a w skrajnych przypadkach zwiększyć ryzyko powstawania nieszczelności.

Jaki powinien być rozstaw łat pod blachodachówkę?

W przypadku tradycyjnych blachodachówek rozstaw łat najczęściej mieści się w granicach 30–40 cm. W wielu systemach modułowych spotyka się natomiast wartość około 350 mm. Nie są to jednak wymiary, które można przyjąć automatycznie dla każdego pokrycia.

Odległość między łatami wynika z długości modułu oraz rozmieszczenia przetłoczeń. Blacha powinna otrzymać podparcie dokładnie tam, gdzie przewidział to jej producent. Ma to szczególne znaczenie przy blachodachówkach modułowych, w których kolejne niewielkie elementy muszą układać się w powtarzalny sposób na całej połaci.

Dlatego przed rozpoczęciem prac trzeba sprawdzić instrukcję montażu konkretnego modelu. Wartość 350 mm jest często spotykana, ale nie stanowi uniwersalnej zasady dla wszystkich blachodachówek.

Jak mierzyć rozstaw łat?

Odległość między kolejnymi łatami powinno się mierzyć od górnej krawędzi jednej łaty do górnej krawędzi następnej. Taki sposób ogranicza wpływ drobnych różnic w szerokości drewnianych elementów i ułatwia zachowanie powtarzalnego rozstawu.

Do rozmierzenia rusztu można użyć miarki i sznurka traserskiego. Wykonawcy często posługują się również drewnianymi lub metalowymi przymiarami, nazywanymi "pieskami", które pozwalają szybko przenosić ten sam wymiar na kolejne miejsca połaci.

Samo kontrolowanie odległości między dwiema sąsiednimi łatami nie zawsze wystarcza. Przy większej powierzchni warto co kilka rzędów sprawdzić również wymiar całego odcinka. Dzięki temu można szybko zauważyć nawet niewielkie odchylenie, zanim zacznie się ono kumulować na kolejnych łatach.

Pierwsza łata przy okapie nie zawsze ma taki sam rozstaw

Szczególnej uwagi wymaga pierwsza łata przy okapie. Jej położenie wpływa na ustawienie pierwszego rzędu blachodachówki oraz na sposób, w jaki woda trafia z pokrycia do rynny.

Pierwszy moduł musi być odpowiednio podparty, dlatego łata przy okapie może być wyższa od kolejnych. Stosuje się w tym miejscu grubszą łatę albo dodatkową listwę startową. Rozwiązanie powinno odpowiadać budowie konkretnego systemu pokrycia.

Trzeba również uwzględnić wysunięcie blachy poza krawędź okapu. Najczęściej pokrycie wystaje nad rynnę o około 3–5 cm, jednak dokładny wymiar zależy od konstrukcji systemu rynnowego i zaleceń producenta blachodachówki.

To ważne również podczas wyznaczania pierwszego rozstawu. Odległość między pierwszą i drugą łatą może różnić się od regularnego modułu stosowanego na pozostałej części połaci.

Jakie łaty pod blachodachówkę wybrać?

Najczęściej stosowane łaty pod blachodachówkę mają przekrój 40 × 60 mm albo 40 × 50 mm. Ostateczny wymiar powinien jednak wynikać z projektu dachu, rozstawu krokwi oraz przewidywanych obciążeń, między innymi śniegiem.

Nie warto dobierać przekroju wyłącznie na podstawie tego, co stosowano na sąsiednim budynku. Inna geometria dachu, większy rozstaw krokwi lub większe obciążenia mogą wymagać zastosowania mocniejszych elementów.

Równie istotna jest jakość materiału. Drewno powinno być konstrukcyjne, odpowiednio przygotowane i mieć wilgotność nieprzekraczającą 18–20%. Zbyt mokre łaty mogą wysychać już po zamontowaniu, a wtedy istnieje ryzyko ich skręcania i odkształcania.

Elementy drewniane trzeba także zabezpieczyć impregnatem chroniącym przed wilgocią, grzybami oraz owadami. Ruszt pozostaje zamknięty pod pokryciem przez wiele lat, dlatego jego trwałość ma bezpośredni wpływ na trwałość całego dachu.

Po co montuje się kontrłaty?

Kontrłaty mocuje się wzdłuż krokwi, od okapu do kalenicy. Typowy przekrój wynosi około 25 × 50 mm, chociaż podobnie jak w przypadku łat właściwy wymiar powinien odpowiadać wymaganiom projektu.

Ich podstawowym zadaniem jest utworzenie szczeliny wentylacyjnej pomiędzy membraną dachową a rusztem z łat. Dzięki niej powietrze może przemieszczać się wzdłuż połaci i pomagać w odprowadzaniu wilgoci znajdującej się pod pokryciem.

Kontrłaty mocuje się do krokwi gwoździami lub wkrętami przechodzącymi przez membranę dachową. Warto zastosować pod nimi taśmy uszczelniające, które zabezpieczają miejsca przebicia membrany i zmniejszają ryzyko przenikania wody przez otwory po elementach mocujących.

Równa połać jest równie ważna jak właściwy rozstaw

Przed przybijaniem rusztu trzeba sprawdzić prostoliniowość krokwi. Jeżeli konstrukcja ma miejscowe nierówności, łaty mogą utworzyć falującą powierzchnię, nawet gdy ich rozstaw zostanie odmierzony prawidłowo.

Odchylenia należy skorygować przed montażem pokrycia. Można wykorzystać odpowiednio dobrane podkładki albo skorygować ustawienie kontrłat tak, aby uzyskać możliwie równą płaszczyznę pod blachodachówkę.

Ma to znaczenie nie tylko dla wyglądu gotowego dachu. Nierówny ruszt może utrudniać łączenie kolejnych elementów pokrycia i powodować ich nieprawidłowe podparcie. Rozstaw łat trzeba więc kontrolować razem z płaszczyzną całej połaci.

Co się stanie, jeśli łaty zostaną rozmieszczone nieprawidłowo?

Najczęstszym skutkiem jest problem ze spasowaniem kolejnych arkuszy lub paneli. Jeśli punkty podparcia nie odpowiadają przetłoczeniom blachodachówki, elementy zaczynają układać się inaczej, niż przewidziano w systemie.

Próba skorygowania problemu podczas montażu pokrycia może prowadzić do naprężeń i odkształceń blachy. Trudniej też zachować prawidłowe połączenia między arkuszami. To z kolei może zwiększyć ryzyko przedostawania się wody pod pokrycie.

Dlatego pomiarów nie warto przyspieszać. Znacznie łatwiej poprawić ustawienie łaty przed położeniem blachodachówki niż korygować gotowe pokrycie.

Jak prawidłowo przygotować ruszt pod blachodachówkę?

Prace należy rozpocząć od sprawdzenia konstrukcji dachu i wyrównania połaci. Następnie wzdłuż krokwi montuje się kontrłaty, które zapewniają przestrzeń potrzebną do wentylacji. Dopiero na nich mocuje się łaty.

Najpierw trzeba dokładnie wyznaczyć położenie łaty przy okapie, uwzględniając sposób podparcia pierwszego modułu oraz wymagane wysunięcie blachodachówki nad rynnę. Następne łaty rozmieszcza się już według wymiarów podanych dla konkretnego pokrycia.

Podczas pracy trzeba zachować ten sam sposób pomiaru i systematycznie sprawdzać większe fragmenty rusztu. Największym błędem jest założenie, że skoro wiele blachodachówek ma moduł około 350 mm, taki wymiar można zastosować bez sprawdzenia dokumentacji produktu.

Rozstaw łat pod blachodachówkę – najważniejsza jest dokładność

Prawidłowy rozstaw łat pod blachodachówkę zależy przede wszystkim od konstrukcji wybranego pokrycia. W wielu przypadkach wynosi 30–40 cm, a w systemach modułowych często około 350 mm, ale dokładny wymiar zawsze trzeba zweryfikować przed rozpoczęciem montażu.

Równie ważne są właściwe ustawienie pierwszej łaty, odpowiedni przekrój drewna, jego wilgotność oraz prawidłowo wykonane kontrłaty. Jeśli ruszt jest równy i dokładnie rozmierzony, montaż blachodachówki przebiega sprawniej, a pokrycie uzyskuje podparcie w miejscach przewidzianych przez producenta.

W tym przypadku precyzja na etapie przygotowania konstrukcji jest znacznie ważniejsza niż tempo układania samego pokrycia.

źródło i zdjęcia: Budmat

Fotografia otwierająca: AdobeStock

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Autor
Natalia Karaskiewicz
Natalia Karaskiewicz
Młoda mama, która nie boi się wyzwań i z zaangażowaniem zgłębia tajniki budownictwa. Pracę w redakcji traktuje jako nieustanną formę rozwoju i samorealizacji. Obecnie buduje wymarzony dom, co daje jej cenne doświadczenie i pozwala jeszcze lepiej rozumieć potrzeby czytelników. Od 10 lat związana z Grupą AVT, gdzie redaguje artykuły i porady dotyczące budownictwa, remontów i aranżacji wnętrz. Z pasją dzieli się wiedzą z czytelnikami, tłumacząc skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób. Poza pracą najchętniej spędza czas z rodziną podczas weekendowych wycieczek.