Wiatr ponad 10 m/s, mróz i za małe oparcie. W tych sytuacjach trzeba przerwać montaż płyt SMART i SPK

Montaż prefabrykowanego stropu może przebiegać bardzo szybko, ale są sytuacje, w których dźwig powinien przestać pracować. Wiatr przekraczający 10 m/s, temperatura poniżej 0°C, deszcz, śnieżyca, oblodzone elementy czy zbyt małe oparcie płyty to warunki, których nie wolno lekceważyć. Szczególnie dużo uwagi wymaga miejsce podparcia prefabrykatów. Dla płyt SPK 15 i SPK 20 producent wskazuje 7 cm, dla SPK 26,5 – 8 cm, a dla SPK 32 – 10 cm, ale rodzaj podpory może mieć znaczenie. Co dokładnie trzeba sprawdzić przed rozpoczęciem i w trakcie montażu?

Wiatr ponad 10 m/s, mróz i za małe oparcie. W tych sytuacjach trzeba przerwać montaż płyt SMART i SPK
Konbet Poznań Stropy, nadproża, kształtki wieńcowe, płyty kanałowe, szalunki, bloczki
Dane kontaktowe:
61 877 25 81, 61 28 22 110
Św Wincentego 11 61-003 Poznań
Zobacz firmę w innym dziale: Stropy

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Prefabrykacja znacznie skraca jeden z najbardziej pracochłonnych etapów budowy

Gotowe płyty przyjeżdżają na plac budowy, dźwig przenosi je bezpośrednio na przygotowane podpory i w krótkim czasie powstaje duża powierzchnia stropu. To właśnie tempo jest jedną z największych zalet systemów prefabrykowanych. Nie oznacza jednak, że płyty SMART i SPK można montować bez względu na pogodę, przygotowanie konstrukcji czy sposób podnoszenia elementów.

Instrukcja transportu i montażu udostępniana przez KONBET bardzo konkretnie określa sytuacje, w których montaż, załadunek lub rozładunek powinny zostać wstrzymane. Są w niej wartości, które warto znać jeszcze zanim na budowie pojawi się samochód z prefabrykatami i zostanie zamówiony dźwig.

Najbardziej charakterystyczna to prędkość wiatru wynosząca 10 m/s, ale nie jest to jedyna granica, której wykonawca musi pilnować. Równie ważne są temperatura, opady, widoczność, stan prefabrykatów oraz sposób ich podparcia.

Wiatr przekroczył 10 m/s? Montaż trzeba zatrzymać

Duża płyta stropowa zawieszona na dźwigu nie zachowuje się tak jak niewielki materiał budowlany przenoszony ręcznie. Musi zostać podniesiona, przetransportowana nad konstrukcję i precyzyjnie ustawiona w miejscu przewidzianym w projekcie. Dlatego warunki atmosferyczne mają bezpośredni wpływ na możliwość prowadzenia montażu.

KONBET określa w instrukcji konkretną granicę. Przy prędkości wiatru powyżej 10 m/s nie należy prowadzić montażu, załadunku ani rozładunku sprężonych płyt kanałowych SPK oraz paneli SMART. Nie chodzi zatem tylko o ostatnią fazę, czyli opuszczanie prefabrykatu na ściany. Ograniczenie obowiązuje również podczas manipulowania elementami przy samochodzie transportowym.

To ważna informacja również dla inwestora planującego harmonogram budowy. Jeśli termin dostawy płyt jest ustalony z dużym wyprzedzeniem, naturalna jest chęć wykonania stropu właśnie tego dnia. Nie powinno się jednak próbować „zdążyć przed silniejszym wiatrem” albo kończyć montażu tylko dlatego, że na samochodzie zostało kilka elementów. Jeżeli warunki przestają odpowiadać wymaganiom producenta, prace trzeba przerwać.

Warto także pamiętać, że sama wartość 10 m/s nie jest jedynym kryterium. Możliwa jest sytuacja, w której wiatr jest słabszy, ale inne warunki i tak uniemożliwiają pracę. Dlatego przed rozpoczęciem montażu trzeba ocenić całą sytuację na placu budowy, a nie ograniczać się do obserwowania jednego parametru.

Mróz również zatrzymuje montaż. Granicą jest 0°C

Kolejnym jednoznacznie określonym warunkiem jest temperatura otoczenia. KONBET nie przewiduje prowadzenia montażu, załadunku i rozładunku płyt SMART oraz SPK przy temperaturze niższej niż 0°C. Jeżeli termometr pokazuje wartość ujemną, prac nie powinno się rozpoczynać lub należy je zatrzymać.

Zimą problem jest jednak bardziej złożony niż sam odczyt temperatury. Instrukcja wymienia także oblodzone albo ośnieżone pomosty, prefabrykaty, narzędzia, chwytaki oraz elementy konstrukcji budynku. To oznacza, że nawet po wzroście temperatury powyżej zera nie należy automatycznie rozpoczynać montażu, jeżeli na elementach wciąż znajduje się lód lub śnieg.

Może się zdarzyć, że nocą wystąpił przymrozek, a rano temperatura szybko wzrosła do kilku stopni powyżej zera. Sam termometr przestał być problemem, ale stalowe elementy osprzętu, powierzchnie podpór lub prefabrykaty nadal mogą być oblodzone. O możliwości rozpoczęcia prac decydują rzeczywiste warunki w miejscu montażu, a nie wyłącznie dodatnia temperatura powietrza.

Dlatego przy montażu planowanym późną jesienią lub zimą przed przyjazdem dźwigu warto sprawdzić nie tylko prognozę pogody, lecz również stan konstrukcji na budowie. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której transport i sprzęt są już na miejscu, a montażu nie można bezpiecznie rozpocząć.

Deszcz, śnieżyca i ograniczona widoczność też oznaczają przerwę

Instrukcja producenta wskazuje również na opady. Montażu, załadunku ani rozładunku nie powinno się prowadzić podczas deszczu lub śnieżycy. W praktyce pogoda powinna być więc jednym z podstawowych elementów planowania dnia montażowego.

Przy wykonywaniu stropu prefabrykowanego trudno potraktować gwałtowne pogorszenie pogody jak zwykłą kilkunastominutową przerwę przy mniej skomplikowanych robotach budowlanych. Na placu pracuje dźwig, prefabrykaty znajdują się na samochodzie lub są przenoszone nad budynkiem, a poszczególne osoby muszą wykonywać skoordynowane czynności. Jeżeli zaczyna padać albo pojawiają się inne warunki wymienione przez producenta, presja czasu nie może być argumentem za kontynuowaniem prac.

KONBET określa również granicę widoczności. Nie należy prowadzić montażu, jeśli widoczność spada poniżej 30 m. Problem może wystąpić choćby podczas gęstej mgły, szczególnie charakterystycznej dla chłodniejszych miesięcy.

Jest też parametr, o którym łatwo zapomnieć jesienią i zimą, gdy dzień szybko się kończy. Instrukcja nie dopuszcza pracy przy oświetleniu miejsca montażu poniżej 100 luksów. Jeśli układanie płyt przeciągnęło się do późnego popołudnia, nie wystarczy więc założenie, że „zostały tylko dwie płyty”. Miejsce pracy musi mieć odpowiednie warunki również pod względem oświetlenia.

Ile musi wynosić oparcie płyty SMART i czterech typów SPK?

Warunki atmosferyczne mogą zatrzymać montaż jeszcze zanim prefabrykat znajdzie się nad budynkiem. Jest jednak drugi moment, w którym trzeba zachować szczególną czujność. To chwila, gdy płyta zostaje opuszczona na ściany, podciągi albo inne elementy konstrukcji.

Głębokości oparcia nie wolno określać „na oko”. Instrukcja transportu i montażu KONBET podaje konkretne wartości dla paneli SMART oraz czterech typów płyt kanałowych SPK. W przypadku SMART oraz SPK 15 i SPK 20 przewidziano 7 cm oparcia. Dla SPK 26,5 jest to 8 cm, a dla SPK 32 – 10 cm. Producent podaje również minimalną szerokość wieńca wynoszącą 4 cm.

Różnice nie są przypadkowe. SPK 15, SPK 20, SPK 26,5 i SPK 32 to prefabrykaty o różnych wysokościach konstrukcyjnych, dlatego nie należy przenosić wartości właściwej dla jednego typu płyty na inny. Szczególnie niebezpieczne byłoby przyjęcie wygodnej zasady, że skoro dla dwóch niższych wariantów wystarcza 7 cm, to taką samą wartość można zastosować w każdym przypadku.

Instrukcja producenta zawiera przy tym bardzo ważne zastrzeżenie: wartość oparcia zależy również od parametrów materiałów, z których wykonana jest konstrukcja nośna. W budynkach o konstrukcji szkieletowej wskazane wielkości należy traktować jako minimalne, natomiast w konstrukcjach ściennych jako nominalne. Nie powinno się ich samodzielnie zmieniać bez uwzględnienia rozwiązania konstrukcyjnego.

To oznacza, że zasada „im więcej centymetrów oparcia, tym lepiej” może być błędna. Oparcie prefabrykatu jest elementem rozwiązania konstrukcyjnego i powinno odpowiadać dokumentacji montażowej konkretnego stropu. Wykonawca nie powinien więc na placu budowy arbitralnie zmieniać wartości przewidzianych przez projekt.

SPK na murze i na belce stalowej. Rodzaj podpory może zmienić wymagane oparcie

Na tym sprawa się nie kończy. W szczegółowej dokumentacji technicznej dotyczącej płyt SPK producent rozpisuje głębokość oparcia również w zależności od rodzaju podpory. Pokazuje to bardzo wyraźnie, dlaczego nie należy traktować liczby 7, 8 czy 10 cm jako wartości uniwersalnej w każdej sytuacji konstrukcyjnej.

Dla ścian murowanych dokumentacja podaje 7 cm dla SPK 15 i SPK 20, 8 cm dla SPK 26,5 oraz 10 cm dla SPK 32. Takie same wartości wskazano dla elementów żelbetowych.

Przy oparciu na belkach stalowych wartości są inne. Dla SPK 15 i SPK 20 dokumentacja wskazuje 6 cm, dla SPK 26,5 – 8 cm, a dla SPK 32 – również 8 cm.

Jeszcze inaczej wygląda sytuacja przy wymianach stalowych. Dla SPK 15, SPK 20 oraz SPK 26,5 dokumentacja przewiduje 4 cm, natomiast dla SPK 32 – 8 cm.

Najłatwiej zauważyć różnicę na przykładzie SPK 32. Na ścianie murowanej albo elemencie żelbetowym wskazywane jest 10 cm, natomiast na belce stalowej i wymianie stalowym – 8 cm. W przypadku SPK 15 i SPK 20 różnica jest jeszcze większa: 7 cm na murze lub elemencie żelbetowym, 6 cm na belce stalowej i 4 cm na wymianie stalowym.

Nie oznacza to jednak, że wykonawca powinien samodzielnie wybrać odpowiednią wartość na placu budowy. Decydująca pozostaje dokumentacja montażowa przygotowana dla konkretnego obiektu. Szczegółowe wartości warto znać przede wszystkim dlatego, że pokazują, jak błędne byłoby stosowanie jednej liczby do wszystkich sposobów podparcia.

Brakuje centymetra lub dwóch? Nie należy przesuwać problemu na później

Co zrobić, jeśli podczas montażu okazuje się, że płyta nie uzyskuje oparcia przewidzianego w dokumentacji? Nie powinno się traktować tego jak drobnej niedokładności wykonawczej, którą uda się zamaskować podczas kolejnych prac.

Powodem może być niewłaściwa geometria ścian, rozbieżność między rzeczywistymi wymiarami budynku i dokumentacją, nieprawidłowe usytuowanie elementów podporowych albo błąd podczas ustawiania prefabrykatu. Bez względu na przyczynę najważniejsza zasada pozostaje taka sama: problem trzeba wyjaśnić przed kontynuowaniem montażu kolejnych płyt.

W praktyce szczególnie niebezpieczne jest podporządkowywanie następnych elementów błędnie ustawionej pierwszej płycie. Im większa powierzchnia stropu zostanie w ten sposób ułożona, tym trudniejsze może być późniejsze skorygowanie geometrii. Dlatego właśnie kontrola głębokości oparcia powinna odbywać się na bieżąco, a nie dopiero po zakończeniu pracy dźwigu.

Sama liczba centymetrów nie wystarczy. Oparcie musi być równomierne

Prawidłowe podparcie prefabrykatu to nie tylko odpowiednia długość jego końca znajdującego się nad ścianą lub belką. KONBET podkreśla, że płyty muszą opierać się równomiernie na całej swojej szerokości.

Jeżeli powierzchnia podpory jest nierówna, instrukcja przewiduje zastosowanie warstwy zaprawy cementowej o konsystencji plastycznej, która wyrówna podłoże. Przy płaskich powierzchniach można stosować odpowiednie podkładki. Producent dopuszcza też bezpośrednie oparcie na belkach stalowych albo podciągach żelbetowych, jeśli powierzchnia oparcia jest równa i odpowiednio gładka.

To bardzo ważne podczas odbioru prac. Płyta nie jest prawidłowo podparta tylko dlatego, że w jednym miejscu udało się zmierzyć wymagane 7, 8 albo 10 cm. Oparcie trzeba oceniać jako całość. Jeżeli prefabrykat spoczywa na nierównej powierzchni, punktowo dotyka podpory albo nie został prawidłowo wypoziomowany, wymiar mierzony w jednym miejscu nie rozwiązuje problemu.

Płyta jest podnoszona pod złym kątem? Dźwig powinien się zatrzymać

Prawidłowa pogoda i przygotowane podpory nie wystarczą, jeśli prefabrykat jest niewłaściwie przenoszony. Instrukcja KONBET precyzyjnie opisuje również ten etap.

W przypadku płyt SPK do przenoszenia można używać trawersy wyposażonej w specjalne uchwyty szczękowe. Podczas przenoszenia płyty trzeba zastosować łańcuch lub linkę zabezpieczającą. Niedopuszczalny jest także skośny naciąg zawiesi oraz przemieszczanie płyty w położeniu odbiegającym od poziomego.

Pracownicy nie mogą przebywać pod podnoszonym prefabrykatem ani pod wysięgnikiem dźwigu. To brzmi jak podstawowa zasada, ale przy szybkim montażu i konieczności naprowadzania dużego elementu łatwo o próbę skrócenia procedury. Jeśli prawidłowe ustawienie płyty wymaga wejścia człowieka pod wiszący element, oznacza to błąd organizacji montażu, a nie sytuację, którą należy zaakceptować.

SMART ma inną charakterystykę ze względu na mniejsze wymiary elementów. Instrukcja przewiduje stosowanie odpowiednich zawiesi, chwytaków lub trawersy. Również tutaj trzeba zachować właściwą geometrię podnoszenia. Nie należy przekraczać dopuszczalnych kątów pracy zawiesi ani improwizować z osprzętem, który nie jest odpowiedni do danego prefabrykatu.

„Bez stemplowania” nie oznacza, że żadna podpora nigdy nie będzie potrzebna

Jedną z zalet prefabrykowanych systemów stropowych jest ograniczenie prac wykonywanych na budowie. Nie należy jednak z tego wyciągać wniosku, że podczas montażu w żadnej sytuacji nie mogą pojawić się podpory tymczasowe.

Instrukcja KONBET przewiduje możliwość wykorzystania tymczasowych podpór montażowych do wyrównania dolnych powierzchni poszczególnych płyt. Jeśli taka podpora poziomująca została zastosowana, powinna pozostać aż do związania betonu w złączach między płytami i w wieńcu.

To ważne rozróżnienie szczególnie w przypadku inwestora, który wybrał technologię prefabrykowaną między innymi po to, aby uniknąć rozbudowanego stemplowania charakterystycznego dla innych technologii. Brak klasycznego stemplowania całej powierzchni nie oznacza zakazu użycia lokalnych podpór montażowych wtedy, gdy wymaga tego prawidłowe ustawienie elementów.

Ostatnia płyta jest na miejscu? To jeszcze nie koniec wykonywania stropu

Gdy dźwig opuszcza ostatni prefabrykat, najbardziej widowiskowy etap prac rzeczywiście się kończy. Z punktu widzenia konstrukcji pozostaje jednak wykonanie bardzo ważnych połączeń.

Po ułożeniu płyt wykonuje się wieńce i przewidziane w projekcie zbrojenie. Przed rozpoczęciem betonowania boczne oraz czołowe powierzchnie prefabrykatów powinny zostać zwilżone. Dzięki temu suchy beton prefabrykatu nie odbiera wody ze świeżej mieszanki.

Szczególnej uwagi wymagają złącza dyblowe pomiędzy płytami. KONBET zaleca dokładne odpylenie i oczyszczenie zamków, zwilżenie powierzchni oraz wypełnienie zamków betonem o wytrzymałości co najmniej 25 MPa. Beton trzeba również właściwie zagęścić, a wypełnianie styków powinno odbywać się w sposób ciągły na całej długości zamków.

Nie są to kosmetyczne prace wykonywane tylko po to, aby zamknąć szczeliny pomiędzy prefabrykatami. Prawidłowo wykonane połączenia umożliwiają współpracę sąsiednich płyt i mają znaczenie dla zachowania całego ustroju stropowego.

Uważaj na pogodę również po zakończeniu pracy dźwigu

Skoro strop został zamontowany, wiatr czy temperatura nie mają już znaczenia? To błędne założenie. Pogoda nadal może wpływać na świeżo wykonane złącza i wieńce.

KONBET wymaga prawidłowej pielęgnacji betonu podczas jego dojrzewania. Trzeba zapewnić odpowiednią wilgotność oraz chronić beton przed wiatrem, deszczem, zbyt intensywnym nasłonecznieniem, nadmiernie wysoką i zbyt niską temperaturą. Można w tym celu stosować między innymi zwilżanie, odpowiednie maty lub folię.

Zaniedbanie tego etapu nie jest obojętne dla jakości konstrukcji. Niewłaściwa pielęgnacja może prowadzić do pogorszenia jakości i trwałości betonu oraz pojawienia się rys skurczowych. Pogodę warto więc obserwować nie tylko w dniu montażu.

Przed zimą sprawdź jeszcze jedno: wodę w kanałach płyt

Szczególnie ważne zalecenie dotyczy stropów pozostawionych na okres występowania temperatur ujemnych. Producent wymaga zabezpieczenia zamontowanej konstrukcji przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Jest jednak jeszcze jedna czynność. W odległości około 50 cm od podpory, od spodu płyty, należy wykonać przewiercenia umożliwiające odpływ wody, która może zgromadzić się w kanałach. Woda pozostająca wewnątrz prefabrykatu może podczas mrozu zamarznąć, zwiększyć swoją objętość i doprowadzić do uszkodzenia płyty.

Ma to szczególne znaczenie w budynku pozostawianym na zimę w stanie surowym. Po zakończeniu montażu uwaga ekipy zwykle przenosi się na kolejne roboty, tymczasem zabezpieczenie stropu przed wodą i temperaturami ujemnymi nadal jest elementem prawidłowego wykonania konstrukcji.

Pogoda przerwała montaż. Płyt nie można odłożyć gdziekolwiek

Co zrobić, gdy warunki pogarszają się w trakcie pracy, a część prefabrykatów pozostaje jeszcze na samochodzie albo musi zostać rozładowana i pozostawiona do późniejszego montażu? Na taką sytuację plac budowy powinien być przygotowany wcześniej.

KONBET wymaga składowania prefabrykatów na utwardzonym i odpowiednio przygotowanym podłożu. W przypadku płyt SPK stosuje się dwie podkładki, a przekładki między kolejnymi płytami powinny znajdować się dokładnie nad sobą w jednej pionowej linii. Maksymalna odległość podkładki od końca płyty wynosi 50 cm.

Nie jest więc dobrym rozwiązaniem odkładanie prefabrykatów w pierwszym wolnym miejscu tylko dlatego, że nagle zaczął padać deszcz albo wzrósł wiatr. Miejsce awaryjnego składowania warto przygotować jeszcze przed rozpoczęciem montażu, nawet jeśli plan zakłada układanie wszystkich płyt bezpośrednio z samochodu.

Kiedy można ponownie uruchomić dźwig?

Wznowienie montażu nie powinno zależeć od wrażenia, że „pogoda już wygląda lepiej”. Trzeba ponownie ocenić warunki wskazane przez producenta.

Wiatr nie może przekraczać granicy określonej dla montażu, temperatura nie może być niższa niż 0°C, nie może trwać deszcz ani śnieżyca, elementy i stanowisko pracy nie mogą być oblodzone lub ośnieżone, widoczność musi wynosić co najmniej 30 m, a oświetlenie miejsca pracy nie może spaść poniżej 100 luksów.

Po przerwie należy też sprawdzić stan prefabrykatów, osprzętu oraz podpór. Jeżeli po opadach trzeba oczyścić powierzchnie albo po nocnym przymrozku pozostał lód, sam wzrost temperatury nie wystarczy do bezpiecznego wznowienia pracy.

Tak samo należy potraktować każdy problem z oparciem. Jeśli po ustawieniu prefabrykatu pojawia się wątpliwość, czy uzyskano głębokość i sposób podparcia zgodny z dokumentacją montażową, dalsze układanie płyt powinno poczekać na wyjaśnienie problemu.

Przy montażu SMART i SPK pośpiech ma jasno określoną granicę

Największą zaletą prefabrykowanego stropu jest możliwość bardzo szybkiego zamknięcia dużej powierzchni budynku. Ta przewaga ma jednak sens tylko wtedy, gdy montaż przebiega zgodnie z dokumentacją.

Wiatr powyżej 10 m/s, temperatura poniżej 0°C, deszcz lub śnieżyca, oblodzenie, widoczność poniżej 30 m czy oświetlenie miejsca pracy poniżej 100 luksów to sygnały do zatrzymania prac. Równie ważne jest oparcie płyt. Dla SMART oraz SPK 15 i SPK 20 instrukcja KONBET podaje 7 cm, dla SPK 26,5 – 8 cm, a dla SPK 32 – 10 cm, przy czym szczegółowe rozwiązanie zależy od rodzaju konstrukcji nośnej i dokumentacji danego obiektu.

Najważniejsza wskazówka jest więc bardzo praktyczna: nie próbuj nadrabiać czasu kosztem warunków montażowych i nie poprawiaj projektu „na budowie”. Jeśli pogoda przestaje spełniać wymagania producenta, prefabrykat nie ma właściwego oparcia albo nie można go prawidłowo podnieść, przerwanie montażu jest właściwą decyzją.

KONBET wskazuje, że prace przy płytach SMART i SPK należy prowadzić na podstawie dokumentacji montażowej. To ona powinna rozstrzygać szczegóły dotyczące konkretnego stropu, podpór, zbrojenia i sposobu połączenia elementów. W prefabrykacji szybkość jest dużą zaletą, ale tylko wtedy, gdy idzie w parze z dokładnością.

źródło: KONBET, stropy.pl

grafika: ChatGPT na podstawie materiałów producenta

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj BudujemyDom.pl do ulubionych źródeł
Autor
Aleksander Rembisz
Aleksander Rembisz
Ciągły kontakt z ludźmi to dla mnie prawdziwa przyjemność i naturalne środowisko pracy. Może właśnie dlatego w redakcji czuję się niczym ryba w wodzie. Moja przygoda z pracą w wydawnictwie i budowlaną prasą branżową zaczęła się całkiem niewinnie - ponad 20 lat temu - jeszcze na studiach. I tak oto inżynier budowlany został redaktorem. Początkowo zakres moich obowiązków obejmował przygotowanie do druku wydań branżowych, ale wraz z rozwojem mediów musiałem siłą rzeczy przebranżowić się na copywritera, moderatora forum branżowego i administratora profili redakcyjnych na platformach SM. Znajdziecie mnie na Facebook - Budomisja Złote Porady Budowlańców, Linkedin - Grupa Budujemy Dom, forum.budujemydom.pl, oraz ślad po mnie na portalach budujemydom.pl i budownictwob2b.pl.