Dlaczego autokonsumpcja z PV ma dziś tak duże znaczenie?
W typowym domu produkcja z paneli jest najwyższa w słoneczne godziny południowe, gdy domownicy często są poza domem. Tymczasem intensywne zużycie energii przesuwa się na poranki i wieczory.
W efekcie powstaje rozbieżność między czasem wytwarzania energii a czasem jej największego poboru. Rozwiązaniem jest takie ustawienie instalacji i odbiorników, aby nadwyżka z PV zasilała urządzenia, które potrafią „przyjąć” energię wtedy, gdy jest dostępna.
Magazynowanie energii w postaci ciepła: grzałka elektryczna i zbiornik
Najprostszy sposób na zagospodarowanie nadwyżek z fotowoltaiki to zamiana prądu na ciepło i przechowanie go w wodzie. W praktyce chodzi o podgrzewanie wody w zbiorniku ciepłej wody użytkowej albo podniesienie temperatury w buforze centralnego ogrzewania, zamiast oddawania nadwyżek do sieci.
Zasada działania jest prosta: grzałka uruchamia się automatycznie wtedy, gdy instalacja PV zaczyna produkować więcej, niż dom aktualnie zużywa, albo pracą grzałki steruje dedykowany sterownik fotowoltaiczny, który załącza ją po przekroczeniu ustalonego poziomu produkcji.
Dzięki temu ciepło „odkłada się” na później, a wieczorem jest gotowe do wykorzystania – do kąpieli, mycia naczyń czy wsparcia ogrzewania.
W materiałach źródłowych podkreślono też możliwość dopasowania mocy grzałki do warunków w domu: Grzałki Galmet są dostępne w szerokim zakresie mocy – od 1,5 kW do 24 kW, co ułatwia dobranie rozwiązania do mocy instalacji fotowoltaicznej i pojemności zasobnika.
Pompa ciepła, która „słucha” falownika: inteligentna współpraca z PV
Kolejny krok to automatyka, w której pompa ciepła reaguje na informację o nadwyżce energii z fotowoltaiki. W opisywanym rozwiązaniu kluczowe jest dedykowane złącze PV, dzięki któremu urządzenie może odbierać sygnały z inwertera i dostosowywać pracę do produkcji energii słonecznej.
Z fotowoltaiką, przez falownik PV idealnie współpracują pompy ciepła Galmet Prima, Airmax 3 oraz Basic. Mechanizm wygląda następująco: gdy falownik wykryje nadwyżkę energii, wysyła sygnał do pompy ciepła, a ta automatycznie zwiększa temperaturę wody – w buforze (dla wskazanego wariantu pracy) albo w zbiorniku c.w.u.
W praktyce oznacza to, że energia słoneczna nie „ucieka” do sieci, tylko poprawia komfort cieplny w domu i ogranicza potrzebę dogrzewania później z droższego prądu.
Takie sterowanie ma jeszcze jedną zaletę: procesy grzewcze mogą uruchamiać się wtedy, gdy produkcja PV jest najwyższa, co realnie przekłada się na mniejsze koszty ogrzewania w skali sezonu.
Smart Home Sinum: monitoring, automatyzacja i zdalne sterowanie energią w domu
Jeśli domownikom zależy na pełniejszym zarządzaniu energią, w materiałach pojawia się integracja z systemem Smart Home, który nie tylko widzi przepływy energii, ale też automatycznie uruchamia wybrane odbiorniki wtedy, gdy pojawia się nadwyżka z fotowoltaiki. W praktyce może to oznaczać zwiększenie mocy pompy ciepła, włączenie grzałki, a nawet uruchomienie innych urządzeń w domu.
W źródłach nazwano to wprost: „System Smart Home Sinum” ma umożliwiać kompleksowe gospodarowanie energią elektryczną i cieplną w budynku. Istotne jest też to, że rozwiązanie może działać szerzej niż same urządzenia grzewcze: obejmuje monitoring, automatyzację i zdalne sterowanie domowymi odbiornikami, a także sprawdza się w domach z fizycznym magazynem energii (bateriami).
W praktyce: niższe rachunki i większa niezależność
Wspólny mianownik wszystkich opisanych metod jest jeden: zamiast oddawać nadwyżkę prądu do sieci, wykorzystujesz ją w domu. W materiałach podkreślono, że takie podejście pozwala magazynować energię w postaci ciepła, lepiej dopasować pracę urządzeń do produkcji PV i w efekcie obniżyć rachunki za ogrzewanie oraz zwiększyć niezależność energetyczną gospodarstwa domowego.
Wprost pada też deklaracja efektu ekonomicznego: „obniżenie rachunków za prąd i ogrzewanie nawet o kilkadziesiąt procent” – przy założeniu, że instalacja i sterowanie są dobrze dobrane do profilu zużycia w domu.
Jeżeli Twoim celem jest maksymalne wykorzystanie energii z fotowoltaiki bez komplikowania instalacji od pierwszego dnia, najczęściej zaczyna się od „magazynu w cieple” (grzałka + zasobnik), a potem rozważa automatyczną współpracę z pompą ciepła i systemem Smart Home, który spina całość w jedną logikę zarządzania energią.
źródło i zdjęcia: Galmet