Pompy ciepła a mroźna aura
Mroźna aura zwiększa zapotrzebowanie na ciepło. W styczniu i w lutym intensywniej pracowały domowe kotły na paliwa stałe, ciepłownie i elektrociepłownie, zużywając w tym czasie zdecydowanie więcej paliwa. Również coraz powszechniejsze w Polsce pompy ciepła musiały zmierzyć się z panującymi warunkami.
Urządzenia zaprojektowane z myślą o pracy w chłodnym klimacie w sposób niezakłócony dostarczały ciepło, choć przy niskich temperaturach wymagało to ich większej intensywności.
– Mimo tego także w okresie dużych mrozów pompą ciepła ogrzewamy się taniej, a ich użytkownicy mogą osiągać dodatkowe oszczędności wynikające z optymalizacji pracy urządzeń” zwraca uwagę ekspert Stiebel Eltron.
Technologia inwerterowa - wyższa sprawność i mniejszy pobór energii
Pompy ciepła wykorzystują energię elektryczną do obsługi swoich podzespołów, ale nawet 80 proc. ciepła dostarczanego do instalacji grzewczej pobierają ze środowiska naturalnego – gruntu, wody lub powietrza. To właśnie dlatego od lat są uznawane za jedno z najbardziej ekonomicznych źródeł ogrzewania.
Eksperci podkreślają, że ten efektywny system można dodatkowo optymalizować. Jednym z rozwiązań jest technologia inwerterowa, która pozwala dopasować moc urządzenia do aktualnych potrzeb budynku.
W praktyce oznacza to mniej „szarpanej” pracy, ograniczenie strat energii i stabilniejsze działanie w sezonie grzewczym. Według wskazań producenta korzystanie z tej technologii może nawet o 25 proc. zwiększyć sprawność pompy ciepła, a także obniżyć zapotrzebowanie na pobór energii, co przekłada się na koszty.
– Wyposażona w technologię inwerterową pompa ciepła ma regulowaną moc. Dzięki modulacji mocy urządzenie dostosowuje się do bieżących strat ciepła w budynku. Innymi słowy pompa ciepła uruchamia się od razu w momencie ich wystąpienia, a niewielkie straty ciepła wymagają niewielkiego uzupełnienia. To oznacza pracę urządzenia z mniejszym zużyciem energii elektrycznej i wyższą wydajnością – wskazuje Rafał Rechnio, Doradca Techniczny Techniki Systemowej Stiebel Eltron, producenta technologii grzewczych i wentylacyjnych.
Defrost w powietrznej pompie ciepła
Powietrzne pompy ciepła zimą przechodzą proces automatycznego usuwania lodu z parownika. To naturalny element pracy urządzenia w warunkach chłodu i wilgoci, ale wiąże się z dodatkowym poborem energii, która w tym czasie nie jest wykorzystywana do ogrzewania budynku. Z tego powodu ograniczenie częstotliwości defrostu może poprawiać bilans zużycia prądu w sezonie.
– Rzadszy defrost oznaczać może mniejsze o kilka procent zużycie energii w sezonie grzewczym.Z pewnością każda oszczędność cieszy, nawet w przypadku systemu grzewczego od wielu lat uznawanego za najbardziej ekonomiczne rozwiązanie – mówi ekspert Stiebel Eltron.
Co wpływa na częstotliwość defrostu?
To, jak często pompa ciepła będzie odszraniać parownik, zależy zarówno od warunków atmosferycznych, jak i od cech samego urządzenia oraz sposobu instalacji. Znaczenie mają przede wszystkim temperatura zewnętrzna i wilgotność powietrza, która bywa wyższa w pobliżu zbiorników wodnych.
Równie ważne jest to, czy jednostka zewnętrzna ma zapewniony swobodny przepływ powietrza, a jednocześnie jest sensownie osłonięta od silnego wiatru.
– Co do warunków, w jakich pracuje pompa ciepła znaczenie ma przede wszystkim temperatura zewnętrzna i wilgotność powietrza, wyższa w obiektach położonych w pobliżu zbiorników wodnych. Istotny jest również sposób montażu np. osłonięcie urządzenia od wiatru oraz moc, z jaką pracuje pompa ciepła – mówi Rafał Rechnio.
Po stronie samej konstrukcji urządzenia kluczowe są m.in. rozmiary parownika, odległości między lamelami oraz algorytm odszraniania sterujący procesem.
W praktyce pompy z większym parownikiem mogą rzadziej wykonywać defrosty, a to bywa jedną z przesłanek, że urządzenie jest lepiej dopasowane do klimatu typowego dla naszego regionu Europy.
Taka optymalizacja przekłada się na sprawność i efektywność pracy w trudniejszych zimowych warunkach.
Poranne szczyty energii i elektryfikacja ogrzewania - co mówią eksperci?
Jak podały pod koniec stycznia Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), mroźna aura wpłynęła na pojawienie się porannych szczytów, z którymi system energetyczny sobie radzi, choć pojawiały się sugestie poddające to w wątpliwość.
– Elektryfikacja ogrzewania nie jest żadnym zagrożeniem. Co więcej, w kontekście stanu jakości powietrza w Polsce, którego pogarszanie skorelowane jest z mroźnymi okresami, wiążącymi się ze wzmożonym zużyciem paliw, w tym najbardziej emisyjnych, pozostaje pożądanym trendem. Niestety wciąż w zbyt wielu polskich miastach codziennością są ostrzeżenia o przekroczeniu norm zanieczyszczenia powietrza. Upowszechnienie pomp ciepła zdecydowanie przyczynia się do likwidacji tego zjawiska, a ogromną zaletą tego rodzaju ogrzewania są dodatkowo niskie koszty użytkowania i komfort obsługi – podkreśla Rafał Krasowski, dyrektor sprzedaży dystrybucyjnej w Stiebel Eltron.
źródło i zdjęcia: Stiebel Eltron