Niewłaściwe paliwo w kotle peletowym - rozmowa z ekspertem

Niewłaściwe paliwo w kotle peletowym - rozmowa z ekspertem

Kotły na pellet uchodzą za czyste i wygodne. Czy naprawdę rodzaj paliwa ma aż tak duże znaczenie? Na te i inne pytania odpowiada ekspert z firmy Ferroli.

Inwestor: Kotły na pellet uchodzą za czyste i wygodne. Czy naprawdę rodzaj paliwa ma aż tak duże znaczenie?

Ekspert: Ma kluczowe. Kocioł peletowy jest projektowany do spalania pelletu drzewnego o ściśle określonych parametrach - wilgotności, kaloryczności, czystości i zawartości popiołu. Gdy zamiast certyfikowanego pelletu, używa się zamienników takich jak pestki, owies, pellet ze słomy, kartonu czy łuski słonecznika, proces spalania przestaje przebiegać w warunkach, do których urządzenie zostało zaprojektowane i certyfikowane.

Inwestor: Co się wtedy dzieje w praktyce?

Ekspert: Przede wszystkim sam proces spalania przebiega źle i niestabilnie. Biomasa niedrzewna ma inny skład chemiczny. Pestki, słoma czy łuski słonecznika zawierają więcej zanieczyszczeń. Powoduje to niestabilny płomień, trudności z modulacją mocy, nadmierne zanieczyszczenie urządzenia, spadek sprawności oraz nadmierną korozję urządzenia. Rośnie emisja tlenku węgla, tlenków azotu i pyłów, czyli dokładnie tych zanieczyszczeń, które nowoczesny kocioł miał ograniczać.

Inwestor: Często słyszy się o spiekach. Skąd się biorą?

Ekspert: To jeden z najpoważniejszych problemów przy spalaniu paliw rolniczych. Zawarte w nich związki mineralne oraz zanieczyszczenia w postaci pyłu i kurzu po zbiorach w wysokiej temperaturze topią się i tworzą twarde spieki, czyli żużel. Taki nagar blokuje dopływ powietrza do palnika, deformuje jego elementy i prowadzi do ich zniszczenia. W efekcie szybciej zużywa się ruszt, zapalarka i izolacje wewnętrzne.

Inwestor: Czyli oszczędność na paliwie może skończyć się awarią kotła?

Ekspert: Dokładnie tak. Takie awarie są wyłączone z odpowiedzialności producenta. Jeśli serwis stwierdzi ślady używania niewłaściwego paliwa, naprawa będzie w całości po stronie użytkownika.

Inwestor: A co z pelletem z kartonu albo paliwem "bez nazwy", sprzedawanym luzem?

Ekspert: To bardzo ryzykowne. Karton może zawierać kleje, farby drukarskie i różne dodatki mineralne. Podczas spalania powstają z nich agresywne związki chemiczne oraz duże ilości lekkiego popiołu, który osadza się w wymienniku i kominie. Pellet bez certyfikatu często ma zbyt wysoką wilgotność i dużo zanieczyszczeń oraz niską wartość opałową - kocioł zużywa go więcej, a spalanie jest niepełne.

Inwestor: Jak takie paliwo wpływa na czystość kotła i komina?

Ekspert: Bardzo negatywnie. Zanieczyszczenia szybciej odkładają się na powierzchniach wymiany ciepła. Warstwa sadzy i pyłu działa jak izolacja - kocioł musi pracować dłużej, by osiągnąć tę samą temperaturę. Sprawność spada, rośnie zużycie paliwa, a w kominie i kotle zwiększa się ryzyko zapłonu sadzy.

Inwestor: A podajnik paliwa? Czy on też może ucierpieć?

Ekspert: Oczywiście. System podawania pelletu wymaga jednorodnego, twardego granulatu. Owies, pestki czy słoma mają nieregularny kształt i mogą blokować ślimak podajnika. Z kolei pellet niskiej jakości łatwo się kruszy i wytwarza pył, który zakłóca dawkowanie paliwa i może powodować częste wygaszanie kotła. Zanieczyszczenia z pyłu i piasku uszkadzają ślimak oraz jego łożyska.

Inwestor: A jak spalanie takich materiałów wpływa na zdrowie?

Ekspert: Spalanie kartonu i pelletu nieatestowanego może uwalniać metale ciężkie i toksyczne związki z farb oraz klejów. Biomasa rolnicza sprzyja wyższej emisji pyłów drobnych, tlenków azotu i związków chloru. To zaprzecza idei niskoemisyjnego ogrzewania oraz może naruszać lokalne uchwały antysmogowe. Musimy również zdać sobie sprawę, że powyższe zanieczyszczenia wpływają bezpośrednio na nasze zdrowie i skracają życie nam i naszym najbliższym.

Inwestor: Czyli kocioł może formalnie przestać spełniać normy emisji?

Ekspert: Dokładnie. Urządzenie badane jest pod kątem emisji przy spalaniu atestowanego pelletu. Jeśli użytkownik stosuje coś innego, rzeczywiste emisje mogą być wielokrotnie wyższe. W praktyce oznacza to, że kocioł nie pracuje już w standardzie, dla którego otrzymał certyfikaty.

Inwestor: Podsumowując - czy zamienniki pelletu drzewnego mają sens? Co z dodatkami do procesu spalania?

Ekspert: W domowych kotłach peletowych - nie. Nie należy stosować paliw innych niż atestowany pellet. To nie są uniwersalne urządzenia spalające biomasę, tylko precyzyjne urządzenia dostrojone do konkretnego paliwa. Pozorna oszczędność na tańszym paliwie, szybko zamienia się w dodatkowe koszty eksploatacyjne spowodowane większym zużycie paliwa, wyższymi kosztami serwisu i realnym zagrożeniem dla zdrowia własnego i innych.

Porada Ferroli

Komentarze

Najnowsze artykuły
Czytaj tak, jak lubisz
W wersji cyfrowej lub papierowej
Moduł czytaj tak jak lubisz