Po pierwsze, zimą nie muszę wychodzić, żeby ją otworzyć, tylko siedzę w cieplutkim samochodzie. Po drugie, jest bezpieczniej, bo nie trzeba zostawiać otwartego samochodu przed posesją na czas manewrowania przy zamku bramy. Złą stroną mojej automatyki jest jej głośna praca, co na dłuższą metę jest uciążliwe, ponieważ obok mam okno do kuchni. Poza tym, nie zamówiłem „awaryjnie” zamka na klucz i brama garażowa jest sterowana tylko pilotem. Czasem zdarza się, że zapomnę wymienić baterie i nie mogę dostać się do garażu. A baterie zużywają się zadziwiająco szybko.