Czy szron i lód na pompie ciepła zimą to normalne zjawisko?
Tak - i w większości przypadków nie jest to powód do niepokoju. W powietrznych pompach ciepła parownik odbiera energię z powietrza zewnętrznego. Gdy robi się zimno, a wilgotność jest podwyższona, para wodna wykrapla się na wymienniku i zamarza, tworząc warstwę szronu lub lodu. To naturalne zjawisko fizyczne, uwzględnione w konstrukcji urządzenia.
Nowoczesne pompy ciepła mają automatyczny defrost, czyli okresowe odszranianie jednostki zewnętrznej. Czujność jest potrzebna dopiero wtedy, gdy lód narasta bez przerwy, ogranicza przepływ powietrza lub „obudowuje” całą jednostkę grubą bryłą. Wtedy przyczyny zwykle leżą nie w samym szronieniu, tylko w warunkach montażu albo w eksploatacji.
Czym jest defrost i jak działa zimą?
Defrost to automatyczny proces odmrażania jednostki zewnętrznej. Najczęściej odbywa się przez krótkotrwałe odwrócenie obiegu czynnika roboczego - parownik i skraplacz zamieniają się rolami, a jednostka zewnętrzna zaczyna być ogrzewana. Dzięki temu lód lub szron topnieją i są usuwane z powierzchni wymiennika.
Zimą defrost może włączać się częściej i trwać dłużej, zwłaszcza przy temperaturach rzędu -10, -15 czy -20°C. To normalne i nie musi oznaczać spadku jakości pracy urządzenia. Algorytmy sterujące są projektowane tak, by zachować równowagę między skutecznym odszranianiem a stabilnym ogrzewaniem budynku.
Dlaczego zimą pod pompą ciepła narasta lód?
Najczęściej nie jest to awaria, tylko problem z odprowadzeniem wody powstającej podczas defrostu. W trakcie odszraniania z jednostki zewnętrznej spływa woda, która przy silnych mrozach szybko zamarza. Jeśli odpływ jest niedrożny, a jednostka została zamontowana zbyt nisko, lód zaczyna narastać warstwami.
Dlatego kluczowy jest poprawny montaż. Jednostka zewnętrzna powinna być osadzona co najmniej 30 cm nad gruntem i mieć zapewniony swobodny odpływ wody — najlepiej na warstwę żwiru albo do zaprojektowanego drenażu. W instalacjach z ogrzewaną tacą ociekową problem oblodzenia występuje zdecydowanie rzadziej.
Pompa ciepła Alezio M R290 efektywnie pracuje w temperaturze zewnętrznej -25ᵒC.
Czy można usuwać lód z pompy ciepła ręcznie?
W zdecydowanej większości przypadków - nie. Pompa ciepła jest zaprojektowana tak, aby samodzielnie radzić sobie z oszronieniem. Ręczne skuwanie lodu, używanie ostrych narzędzi czy polewanie jednostki gorącą wodą może uszkodzić delikatny wymiennik, doprowadzić do nieszczelności, a nawet skutkować utratą gwarancji.
Rozsądna interwencja użytkownika dotyczy raczej otoczenia urządzenia: można usunąć lód narastający pod jednostką, udrożnić odpływ lub delikatnie odgarnąć śnieg miękką szczotką czy miotłą. Jeśli lód narasta mimo prawidłowej eksploatacji, bezpieczniej jest skontaktować się z serwisem niż ingerować bezpośrednio w urządzenie.
Czy grzałki elektryczne w pompie ciepła zimą są naprawdę potrzebne?
To jedno z najczęściej źle rozumianych zagadnień. W obawie przed wyższymi rachunkami część użytkowników wyłącza grzałki elektryczne, traktując je jako zbędny koszt.
Tymczasem w wielu modelach grzałki pełnią ważną funkcję pomocniczą: wspierają defrost i stabilizują pracę systemu przy bardzo niskich temperaturach.
Ich odłączenie może sprawić, że odszranianie stanie się mniej skuteczne, lód zacznie blokować przepływ powietrza, a w skrajnych przypadkach ogrzewanie budynku zostanie zatrzymane. Grzałki nie są „wrogiem” efektywności - są elementem, który ma zabezpieczać komfort i ciągłość pracy systemu w trudnych warunkach.
Jak pompa ciepła powietrze-woda zachowuje się zimą?
Śnieg i mróz nie są naturalnym wrogiem pompy ciepła - pod warunkiem, że urządzenie zostało poprawnie zamontowane i jest eksploatowane zgodnie z zaleceniami producenta.
Szron i defrost są normalnym elementem jej pracy, a największe problemy wynikają zwykle z błędów montażowych, niedrożnego odpływu wody lub nadgorliwej ingerencji użytkownika.
Unikając zaniedbania i nadgorliwości, można mieć pewność, że pompa ciepła będzie pracować stabilnie i efektywnie nawet podczas największych mrozów.
źródło i zdjęcia: BDR Thermea Poland, marka De Dietrich