Żel - najprostszy sposób na przywrócenie koloru bez szlifowania
Kiedy taras jest konstrukcyjnie w porządku, a problemem jest głównie szarość i zmęczony wygląd, najwygodniej sięgnąć po rozwiązanie, które nie wymaga cyklinowania całej powierzchni. W praktyce dobrze sprawdza się Żel do usuwania szarości drewna Osmo, bo działa jak środek czyszcząco-renowacyjny: usuwa szarą patynę i „odszarza” drewno, przywracając mu naturalną, cieplejszą barwę oraz świeższy wygląd.
To istotne szczególnie na tarasie, gdzie szlifowanie bywa kłopotliwe: pył, hałas, ryzyko zrobienia „fal” na deskach albo przeszlifowania miejscowo zbyt mocno. Dużym ułatwieniem jest też sama forma produktu. Gęsta konsystencja żelu sprawia, że środek nie spływa z powierzchni, więc można go równomiernie rozprowadzić i zostawić na czas działania bez nerwowego „pilnowania”, że wszystko zaraz spłynie w jedno miejsce.
Ta cecha ma znaczenie także wtedy, gdy ten sam problem dotyczy elementów pionowych – bo preparat nadaje się nie tylko do tarasów, ale też do fasad, elewacji czy mebli ogrodowych. Najważniejsze jest to, że żel działa głęboko i czyści skutecznie, a jednocześnie pozwala przywrócić wygląd desek bez ciężkiej obróbki mechanicznej.
Jak odświeżyć zszarzały taras, żeby efekt był równy?
Prace najlepiej zaplanować na dzień bez upału i bez deszczu, tak aby nic nie wysychało w pośpiechu ani nie było nagle spłukane przez pogodę. Na początku wystarczy proste przygotowanie: usuwa się większe zabrudzenia miotłą i sprawdza, czy na tarasie nie zalegają liście, piasek lub błoto w szczelinach. Potem drewno trzeba zwilżyć czystą wodą – to ważny etap, bo żel ma pracować na wilgotnej powierzchni, dzięki czemu łatwiej wnika i równiej działa.
Kolejny krok to aplikacja. Żel nakłada się obficie szczotką na wilgotne drewno, nie „oszczędzając” na miejscach najbardziej poszarzałych, bo to właśnie tam potrzeba intensywniejszego działania. Po nałożeniu preparat powinien zostać na powierzchni przez około 20 minut, aby zdążył rozpuścić i odspoić szarą warstwę. W tym czasie nie chodzi o to, by drewno wyschło – ważniejsze jest, by środek miał warunki do pracy, a nie odparował zbyt szybko.
Po upływie czasu działania taras trzeba potraktować energiczniej. Powierzchnię szoruje się twardą szczotką, a jeśli desek jest dużo albo zabrudzenia są mocno „wciągnięte” w strukturę, można sięgnąć po sprzęt, który zrobi to dokładniej i szybciej. Dobrym rozwiązaniem bywa Maszyna do czyszczenia tarasów i podłóg Osmo z przeciwbieżnymi szczotkami, bo takie szczotki czyszczą intensywniej i skutecznie zbierają brud, co pomaga uzyskać bardziej jednolity efekt na całej powierzchni.
Po wyszorowaniu całość spłukuje się dużą ilością wody, tak aby usunąć pozostałości środka i rozpuszczone zabrudzenia – ten etap warto wykonać starannie, bo niedokładne spłukanie potrafi później utrudnić równomierne zabezpieczenie drewna.
Na koniec zostaje cierpliwość. Taras powinien wysychać około 48 godzin, bo po odszarzaniu drewno jest w praktyce „odsłonięte” – wygląda lepiej, ale staje się surowe i bardziej chłonne. Dopiero na suchą powierzchnię nakłada się warstwę ochronną: odświeżone drewno trzeba koniecznie zabezpieczyć nową warstwą oleju tarasowego, żeby efekt nie był krótkotrwały i żeby deski znów miały barierę przed wodą i zabrudzeniami.
Ile produktu potrzeba i jak dobrać narzędzia, żeby nie wydłużać pracy?
W planowaniu renowacji kluczowe jest policzenie orientacyjnej ilości środka, bo to pozwala uniknąć sytuacji, w której zabraknie preparatu w połowie tarasu. Wydajność żelu to około 10 m² z 1 litra, przy czym w praktyce zależy to od stopnia zszarzenia: bardzo wyblakłe deski mogą potrzebować obfitszej aplikacji, a taras odświeżany regularnie „weźmie” mniej.
Do pracy w zupełności wystarczy twarda szczotka, najlepiej taka, która pozwala docisnąć włosie do ryflowań i szczelin, bo właśnie tam najczęściej odkłada się szarość i brud. Jeśli taras jest duży, a celem jest możliwie równa powierzchnia bez „pasów” od szorowania, użycie maszyny czyszczącej z odpowiednimi szczotkami może okazać się wygodniejsze – szczególnie wtedy, gdy czas jest ograniczony, a efekt ma być estetyczny na całej powierzchni, bez przypadkowych różnic w docisku.
Co zrobić z zielonym nalotem i jak ochronić ogród wokół tarasu?
Szarość to jedno, ale na tarasach często pojawia się też zielony nalot, zwłaszcza w miejscach zacienionych lub długo wilgotnych. Wtedy samo odszarzanie nie zawsze wystarczy, bo glony i mchy potrafią wracać pod olejem, a miejscami osłabiają przyczepność nowej warstwy ochronnej. Gdy widać takie przebarwienia, przed olejowaniem warto zastosować środek Gard Clean, który pomaga usunąć biologiczne naloty i przygotować podłoże do zabezpieczenia.
Równocześnie dobrze jest zadbać o otoczenie tarasu: przed rozpoczęciem pracy należy zabezpieczyć wrażliwe rośliny rosnące w pobliżu, bo podczas czyszczenia i spłukiwania woda może przenosić resztki zabrudzeń oraz środka czyszczącego na rabaty. Najprościej osłonić rośliny i ograniczyć spływ wody w ich stronę – to drobiazg, ale pozwala uniknąć niepotrzebnych strat w ogrodzie.
Jak zapobiegać ponownemu szarzeniu?
Najtrwalszy efekt daje połączenie dwóch etapów: najpierw przywrócenie koloru, potem rozsądna profilaktyka. Po odszarzaniu i wysuszeniu tarasu kluczowe staje się to, czym drewno zostanie zabezpieczone. Najważniejsza zasada jest prosta: przed promieniowaniem UV chronią pigmenty, dlatego w praktyce warto wybierać oleje barwione i dopasowane do gatunku drewna, na przykład warianty przeznaczone do Bangkirai czy modrzewia. Pigment nie jest „fanaberią estetyczną” – to realna tarcza, która spowalnia zmiany koloru.
Trzeba też jasno rozróżnić, co daje olej bezbarwny. Oleje całkowicie bezbarwne nie zapewniają ochrony UV, jeśli są stosowane jako jedyna, samodzielna powłoka, więc taras może wyglądać schludnie po aplikacji, a mimo to szybciej wróci do szarości.
W przypadku powierzchni pionowych – takich jak fasady czy meble – można dodatkowo korzystać z rozwiązań, które opóźniają proces starzenia dzięki filtrom, na przykład Olej Ochronny UV (filtr UV 12), ale to inna specyfika pracy niż taras, który jest intensywnie eksploatowany i ścierany chodzeniem. W praktyce profilaktyka sprowadza się do konsekwencji: regularne odnowienie warstwy oleju i wybór produktu, który realnie ogranicza wpływ słońca.
źródło i zdjęcie: OSMO
opracowanie: Anna Chrystyna