Dlaczego zimą czujemy się gorzej? Zwróć uwagę na brak światła w domu

Styczeń bywa dla wielu osób najtrudniejszym miesiącem roku. Krótkie dni, niedobór naturalnego światła i więcej czasu spędzanego w domu sprawiają, że szybciej się męczymy, gorzej śpimy i trudniej nam się skupić. Coraz częściej zwraca się uwagę, że zimowy spadek formy psychicznej wynika nie tylko z pogody, ale także z tego, jak funkcjonują nasze wnętrza – ich doświetlenie, wentylacja i komfort.

Dlaczego zimą czujemy się gorzej? Zwróć uwagę na brak światła w domu
VELUX Polska Sp. z o.o. Okna dachowe, świetliki tunelowe, systemy sterowania, rolety, markizy, żaluzje
Dane kontaktowe:
22 33 77 000
Krakowiaków 34 02-255 Warszawa

PokażUkryj szczegółowe informacje o firmie

Czego dowiesz się z artykułu?

Czym jest sezonowe zaburzenie afektywne (SAD)?

Sezonowe zaburzenie afektywne (Seasonal Affective Disorder) to kliniczna postać depresji, która pojawia się cyklicznie o określonej porze roku – najczęściej jesienią i zimą.

Typowe objawy to obniżony nastrój, spadek energii, nadmierna senność, większy apetyt oraz trudności z koncentracją. Symptomy zwykle nasilają się wtedy, gdy dni stają się coraz krótsze, a słabną wraz z nadejściem wiosny i wydłużeniem dnia.

Naukowcy i praktycy coraz częściej wskazują, że kluczową rolę w nasileniu objawów może odgrywać deficyt światła dziennego. Brak naturalnego światła wpływa nie tylko na sen, ale też na motywację i zdolność do podejmowania wysiłku poznawczego. Z tego powodu osoby pracujące w pomieszczeniach bez dostępu do światła dziennego częściej skarżą się na zmęczenie i problemy z koncentracją.

Dlaczego światło dzienne tak mocno wpływa na nastrój i sen?

Jedną z uznanych metod łagodzenia objawów SAD jest terapia światłem. Eksperci podkreślają jednak, że w codziennym funkcjonowaniu równie istotna jest możliwie naturalna ekspozycja na światło dzienne, szczególnie w pierwszej części dnia. To właśnie poranek jest momentem, gdy organizm najbardziej potrzebuje bodźca do „ustawienia” rytmu dobowego.

„Światło dzienne jest jednym z najsilniejszych biologicznych sygnałów regulujących rytm dobowy człowieka, ponieważ bezpośrednio oddziałuje na tzw. zegar biologiczny. Badania neurobiologiczne pokazują, że to właśnie światło docierające do siatkówki oka synchronizuje aktywność mózgu z cyklem dzień–noc, wpływając na wydzielanie kluczowych hormonów: melatoniny i kortyzolu. Melatonina, odpowiedzialna za senność i regenerację organizmu, jest hamowana przez światło, natomiast kortyzol – hormon mobilizacji i czuwania – osiąga najwyższy poziom w godzinach porannych przy ekspozycji na naturalne światło” wyjaśnia Katarzyna Sawicka, psychotraumatolog, pedagog i terapeuta.

W praktyce oznacza to, że nawet krótka dawka dziennego światła rano może przełożyć się na lepszą koncentrację, większą czujność i stabilniejszy nastrój w ciągu dnia. Badania pokazują też, że warunki oświetleniowe mają znaczenie w nauce i pracy: po przeniesieniu uczniów do lepiej doświetlonych klas odnotowano 15-procentowy wzrost wydajności, a studenci rozwiązujący testy w jasnych salach osiągali wyniki lepsze nawet o 18 proc. względem osób pracujących w słabo oświetlonych pomieszczeniach.

„Światło dzienne pełni funkcję naturalnego „resetu” dla mózgu, wspierając równowagę hormonalną i psychiczną. Regularne przebywanie na zewnątrz w godzinach porannych pomaga ustabilizować rytm dobowy i poprawia jakość snu nocnego. W praktyce oznacza to, że nawet krótki spacer w świetle dziennym może być skutecznym, naukowo potwierdzonym wsparciem dla zdrowia psychicznego i fizjologicznego” dodaje Katarzyna Sawicka.

Zimą dom ma większy wpływ na samopoczucie, niż myślisz

Skoro światło dzienne reguluje rytm dobowy, nastrój i jakość snu, zimą szczególnego znaczenia nabierają warunki panujące w domu. To właśnie w zamkniętych pomieszczeniach spędzamy wtedy większość dnia, więc ich jakość realnie odbija się na zdrowiu i codziennym komforcie.

Zdrowy dom to przestrzeń dobrze doświetlona naturalnym światłem, prawidłowo ogrzana i wentylowana, wolna od nadmiernego hałasu, przeciągów i wilgoci. Warto też zwrócić uwagę na wnioski z raportu VELUX Barometr Zdrowych Domów, w którym Polacy jako kluczowe dla zdrowego życia w domu wskazują przede wszystkim dobry sen, regularne wietrzenie mieszkań oraz dostęp do dużej ilości światła słonecznego.

Jak doświetlić wnętrza, gdy dzień jest krótki?

Jednym z najskuteczniejszych sposobów zwiększenia dostępu do światła dziennego jest wprowadzanie go od góry. Okna dachowe mogą dostarczać nawet dwukrotnie więcej światła niż okna fasadowe o podobnych wymiarach, a do tego pomagają doświetlić centralne, głębokie części domu – czyli te miejsca, w których zimą światła brakuje najbardziej.

„Zastosowanie okien dachowych zapewnia nie tylko dostęp do światła, świeżego powietrza, ale często pozwala na stworzenie ciekawszej przestrzeni pod względem estetycznym i funkcjonalnym. Odpowiednie ich rozmieszczenie, uwzględniające strony świata i funkcję pomieszczeń, bezpośrednio wpływa na funkcjonalność oraz na komfort domowników. Ekspozycja wschodnia sprzyja porannemu pobudzeniu organizmu, południowa zapewnia stabilny dopływ światła w ciągu dnia, a zachodnia pozwala wykorzystać popołudniowe słońce – szczególnie cenne zimą, gdy dzień szybko się kończy” wyjaśnia Monika Kupska-Kupis, główna architekt w firmie VELUX Polska.

Małe zmiany, które mogą poprawić nastrój

Zimą nie mamy wpływu na długość dnia ani na pogodę, ale mamy wpływ na to, ile naturalnego światła wpuszczamy do wnętrz i jak z niego korzystamy. Czasem poprawa zaczyna się od prostych decyzji: odsłonięcia okien, przestawienia miejsca pracy bliżej źródła światła, częstszego przebywania w najjaśniejszych pomieszczeniach czy wyjścia na krótki spacer rano.

To jedna z najbardziej niedocenianych form codziennej profilaktyki zdrowia psychicznego. Jak podkreślają specjaliści, poprawa samopoczucia często zaczyna się od zmiany perspektywy – dosłownie, poprzez doprowadzenie większej ilości światła dziennego do domu, i w przenośni, poprzez większą uważność na własne potrzeby psychiczne.

źródło i zdjęcia: VELUX Polska

Autor
Aleksander Rembisz
Aleksander Rembisz
Ciągły kontakt z ludźmi to dla mnie prawdziwa przyjemność i naturalne środowisko pracy. Może właśnie dlatego w redakcji czuję się niczym ryba w wodzie. Moja przygoda z pracą w wydawnictwie i budowlaną prasą branżową zaczęła się całkiem niewinnie - ponad 20 lat temu - jeszcze na studiach. I tak oto inżynier budowlany został redaktorem. Początkowo zakres moich obowiązków obejmował przygotowanie do druku wydań branżowych, ale wraz z rozwojem mediów musiałem siłą rzeczy przebranżowić się na copywritera, moderatora forum branżowego i administratora profili redakcyjnych na platformach SM. Znajdziecie mnie na Facebook - Budomisja Złote Porady Budowlańców, Linkedin - Grupa Budujemy Dom, forum.budujemydom.pl, oraz ślad po mnie na portalach budujemydom.pl i budownictwob2b.pl.