1. Projektowanie liczby szafek zamiast potrzeb użytkowników
Pierwszym błędem jest rozpoczynanie projektu od liczby i szerokości modułów, bez wcześniejszego określenia, co właściwie ma się w nich znaleźć. Tymczasem zastawa, produkty spożywcze, garnki, drobne AGD czy środki czystości wymagają zupełnie innych rozwiązań. Znacznie lepiej zacząć od stworzenia stref funkcjonalnych. Rzeczy używane najczęściej powinny znaleźć się w najbardziej dostępnych miejscach, ciężkie przedmioty w dolnej zabudowie, a większe zapasy – w wysokich szafkach.
2. Niewykorzystanie pełnej głębokości szafek dolnych
Tradycyjna półka w głębokiej szafce często oznacza produkty ustawione jeden za drugim i konieczność przesuwania ich za każdym razem, gdy chcemy sięgnąć po coś z tyłu. W takich miejscach zdecydowanie lepiej sprawdzają się systemy wysuwne.
Cargo ELEMENT firmy REJS, przeznaczone do szafek dolnych o szerokości od 150 do 400 mm, oferuje pełny wysuw, miękki dociąg i pełne dno, pozwalając wygodnie wykorzystać całą przestrzeń korpusu. Dobrym rozwiązaniem są również szuflady Ultra Box, dostępne w kilku wysokościach i długościach, w tym w wariancie przeznaczonym do korpusów o głębokości 600 mm.
3. Traktowanie narożnika jako „trudnej przestrzeni”
Narożnik może oferować dużą pojemność, ale przy klasycznych półkach dostęp do jego wnętrza bywa niewygodny. Rozwiązaniem jest dobranie systemu narożnego jeszcze przed wykonaniem korpusów. Corner Optima ERGO wykorzystuje dwie niezależnie wysuwane półki, natomiast Corner Space Plus – cztery półki, które wyjeżdżają poza obrys zabudowy. Dzięki temu nawet głęboka przestrzeń narożna może być wygodna w codziennym użytkowaniu i łatwo dostępna.
4. Niedocenianie wąskich przestrzeni
Kilkunastocentymetrowy fragment pomiędzy modułami może wydawać się zbyt mały, by był użyteczny. Tymczasem właśnie taka przestrzeń świetnie sprawdzi się na butelki, przyprawy, oleje czy produkty suche. Wąskie systemy wysuwne, takie jak Cargo Mini boczne PURO, pozwalają wykorzystać miejsce, które przy tradycyjnym podziale zabudowy pozostałoby niewykorzystane.
5. Za mało miejsca na zapasy
Jednym z częstszych problemów pojawiających się już po kilku miesiącach użytkowania kuchni jest brak wydzielonej strefy na większe zakupy. Produkty zaczynają trafiać do przypadkowych szafek, na blat albo na głębokie półki, gdzie trudno utrzymać porządek. Dlatego warto przewidzieć osobną strefę wysokiego przechowywania. W większej kuchni można zestawić dwa systemy Cargo Maxi Space Duo i stworzyć pełnowymiarową domową spiżarnię. W węższej zabudowie dobrze sprawdzi się natomiast Cargo Maxi boczne, przeznaczone do korpusów o szerokości 150–200 mm.
6. Brak miejsca na duże przedmioty i segregację odpadów
Estetyczny, równy podział frontów nie zawsze idzie w parze z funkcjonalnością wnętrza. Garnki, patelnie, duże naczynia czy roboty kuchenne potrzebują odpowiednio pojemnych przestrzeni. To samo dotyczy strefy odpadów, która dziś musi często pomieścić kilka osobnych frakcji. Dlatego przed rozrysowaniem frontów warto określić największe elementy, jakie mają znaleźć się w zabudowie. Pojemne szuflady, takie jak Comfort Box Plus, pozwalają wygodnie przechowywać większe wyposażenie, natomiast system SEGREGO umożliwia uporządkowaną segregację odpadów w jednej, łatwo dostępnej strefie.
7. Wybór wyposażenia dopiero po zaprojektowaniu mebli
To jeden z tych błędów, które najtrudniej skorygować na późniejszym etapie. Systemy wysuwne, narożne czy wysokie mają określone wymagania dotyczące wymiarów korpusu, szerokości frontu, sposobu mocowania i przestrzeni montażowej. Jeśli wyposażenie wybierane jest dopiero po wykonaniu projektu zabudowy, liczba dostępnych rozwiązań może być mocno ograniczona. Dlatego konstrukcję mebli i ich wnętrze warto projektować równolegle.
źródło i zdjęcia: Rejs